Haindl Tarot, część II (karty dworskie) – Recenzja Katarzyny Salem Barrak

KasiaTam, gdzie spotykają się cztery strony świata; tam, gdzie łącza się cztery różne kultury… – tak można by określić krótko Tarot Haindla: historia czterech różnych kultur, opowiedziana za pomocą symboliki Tarota.

W pierwszej części recenzji z tej talii opisałam swoje ogólne wrażenia.  Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o kartach dworskich z tej talii, ukazujących w sposób najbardziej widoczny wpływ tych czterech kierunków świata: Wschodu – Indii; Północy – Europy Północnej (Irlandii); Południa – Egiptu i wreszcie Zachodu – Indian Ameryki Północnej. Zabieram więc czytelników w podróż ze Wschodu na Zachód. Mam nadzieje, że będzie ona interesująca.

Każda z omawianych przeze mnie grup to prawdziwa rodzina, jako że tradycyjne dworskie nazwy zostały tu zastąpione typowo rodzinną hierarchią. Mamy więc zamiast Pazia – Córkę, zamiast Rycerza – Syna, zamiast Królowej – Matkę i zamiast Króla – mamy Ojca. Tak więc grupy kart dworskich można by nazwać także rodzinami powiązanymi z konkretnymi żywiołami.

Jeżeli przyjrzeć się im dokładniej, to widać, że w dość ciekawy sposób łączą one to, co duchowe (niebiańskie), z tym, co materialne (ziemskie).

Naszą „podróż” zaczniemy od Wschodu, czyli od Buław, od trygonu Ognia i rodziny indyjskiej. Mamy tu po kolei Ojca Brahmę, Matkę Kali i dzieci: Syna Krysznę i Córkę Radhę. Co ciekawe, o ile wszyscy oni są boskiej natury, o tyle Kryszna i Radha są także ludzcy.

Ale może opowiem po kolei o całej tej rodzinie. Na początek więc przedstawiam Wam Ojca – Brahmę. Brahma jest w Trimurti Stworzycielem (Stworzyciel – Brahma, Wybawca – Wisznu, Niszczyciel – Śiwa). Brahma ma 4 ramiona, które wyobrażają władzę, wychodzącą poza ludzkie ograniczenia. Jego cztery twarze przenikają się wzajemnie. Sznur, który ma na piersi, a także biała chusta, to znak jego przynależności do kasty kapłanów. Papirusowy zwój w jego dłoni wyobraża prawa religijne. Kielich zawiera mleko, a łyżka służy temu, aby to mleko dodawać do świętego ognia.

Brahma jest tu uosobieniem osoby spokojnej, wyciszonej, nawet pasywnej – jednocześnie jednak mocno zakorzenionej i stabilnej, posiadającej siłę, którą może on obdarowywać innych.

Brahma, Kali

Dalej mamy Matkę Kali. Kali tu jest niesamowicie energetyczną postacią. Jej kolor skóry jest czarny, co oznacza Nie-istnienie, czyli Nic-ość poza stwarzaniem. Na głowie Kali ma księżycową koronę i ma 6 kończyn. 6 odpowiada liczbie Kochanków. Pojawia się tu też wyraźnie odniesienie do tej karty. Na obrazku widzimy Kali kopulującą z martwym Śiwą, jej partnerem. Wokół ciała Śiwy wije się wąż. Kali rozpościera się do samego nieba, jej stopy stoją na ziemi. Mamy tu więc u Haindla Matkę Buław Kali, która jest kobietą dziką, pełną kobiecej a jednocześnie ciemnej i seksualnej energii.

Następnie zaś mamy parę potomstwa tej Buławowej pary. Syna i Córkę. Oboje są boscy i zarazem ziemscy.

Kryszna, Syn. Kryszna przedstawiony jest tu w pozie muzykanta grającego na flecie. Jego gra na flecie wyobraża ziemski aspekt rzeczywistości. Za Kryszną ukazany jest symbolicznie efekt Halo – w postaci oka z pawiego pióra. Co ciekawe, motyw pawiego pióra pojawia się także w AW – na karcie arkanu XIII – Transformacji, czyli Śmierci. Kryszna uosabia tu wszystko, co wiąże się z umiłowaniem życia, sztuką. Jest także symbolem mężczyzny przystojnego, młodego, trochę też takiego trikstera.

Krishna, Radha

Córka Buław, Radha, również gra na flecie. Jej gra wyraża to samo, co u Kryszny – ziemski aspekt rzeczywistości. Jej flet jest w kolorach tęczy a na czole Radha ma czerwony punkt w miejscu trzeciego oka, oznaczający świętość i życie. Ponad czołem ma 3 kamienie, które są tutaj symbolem zmysłowości, macierzyństwa i mądrości. Sama Radha uosabia przesyt, radość, piękno i kulturę.

Następną rodziną, którą chciałabym przedstawić w naszej „podróży” po czterech dworskich rodzinach, jest rodzina z Północy, czyli rodzina Kielichów. Mamy tu kolejno: Ojca – Odyna, Matkę – Wenus z Willendorfu, Syna – Parcivala i Córkę – Brygidę Irlandzką.

Na karcie przedstawiającej Ojca Kielichów – Odyna – widzimy drzewo Yggdrasil. Odyn wisi na nim głową do dołu. Chce odzyskać runy, które znajdują się w ciemnej norze Minor. Aby Minor zechciała mu je oddać, Odyn dał jej jedno ze swoich oczu. Co karta ta może symbolizować? Na pewno osobę silną, nie poddającą się, umiejącą nawet ponieść ofiarę, żeby uzyskać większy, wg jej mniemania, cel. Jest osobą inteligentną, kreatywną, szczodrą oraz pełną miłości i czułości.

Odin_Venus

Następną w rodzinie Kielichów, jest Matka Kielichów – Wenus z Willendorfu. Osobiście bardzo podoba mi się ta karta, ponieważ jej widzenie przez Haindla jest zupełnie inne od tradycyjnego ujęcia Królowej Kielichów. Ta Wenus z Willendorfu jest przede wszystkim dobrze uziemiona. Jej stopy są zakopane w ziemi, co ukazuje jej bardzo dobre połączenie z ziemią, materią i rzeczywistością. Wenus jest tu Ziemią. Ocean na obrazku jest Księżycem i łączy się z boginią. Czyli aspekt ziemski łączy się z aspektem księżycowym. Matka Kielichów jest więc zarówno intuicyjna i ezoteryczna, jak też ziemska i pragmatyczna. Potrafi być wizyjna, nie tracąc przy tym jednak kontaktu z ziemią. Powiem szczerze, że bardzo podoba mi się taka wizja pani Kielichowej.

Jeżeli chodzi o symbolikę dywinacyjną, to mamy tu kobietę mocno stąpającą po ziemi, prostolinijną i szczerą. Karta ta może też symbolizować matriarchat, jak również stare, wręcz pradawne siły.

Syn Kielichów także jest bardzo ciekawą postacią. Jest to Parcival, który trzymając w dłoniach Kielich św. Graala zastyga w takiej pozie – wręcz przerażenia. Staje się to w chwili, gdy nagle rozpoznaje ogrom odpowiedzialności, jaką wziął na swoje barki, udając się na poszukiwanie tego Kielicha. Haindl pisze o tej karcie, że symbolika Parcivala jest tu równoznaczna z symboliką Jezusa, który w pełni świadomie wydał się na ukrzyżowanie.

Co się tyczy symboliki wróżebnej, karta ta mogłaby pokazywać osobę łagodną, ale jednocześnie bardzo naiwną. Taką z wielkim sercem. Może także wskazywać na oczekujący nas w życiu egzamin.

Parsival_Brigid

Ostatnia w rodzinie Kielichów jest Brygida, Córka Kielichów. Brygida była boginią Celtów. W chrześcijańskiej Irlandii została uznana za świętą i ustanowiona patronką bydła i płodów rolnych, ale także poezji, wyroczni i wróżbiarstwa (dywinacji). Symbolicznie może ona ukazywać osobę spokojną z natury, jednak posiadającą bardzo silną osobowość, zrównoważoną i o silnym charakterze.

Po Kielichach i Północy, pójdziemy na Południe, do rodziny egipskiej. Widzimy tu Ojca Ra, Matkę Nut, Syna Ozyrysa i Córkę Izis.

Pierwszy idzie Ojciec Mieczy Ra. Na karcie widzimy czerwone słońce. Wokół słońca owinięty jest wąż Ureusz, niosący śmierć. Jego zielona farba wskazuje jednak na to, że śmierć jest częścią misterium ponownych narodzin. Słońce jest tu symbolem porządku i zasad, a także prawa energii. Ra trzyma w ręku cepter, symbol swojej władzy.

Kogo może wyobrażać ta karta? Osobę dominująca i autokratyczną, lubiącą dyrygować innymi. Uosabia ona też bardzo ostry intelekt, kreatywność, ale także uczciwość.

Ra_Nut

Matka Nut, Matka Mieczy, jest tu nocnym niebem, które roztacza się ponad ziemią. Stoi wyprostowana i stoi na palcach stóp. Taki jej obraz możemy zobaczyć na wewnętrznej stronie sarkofagów. Gwiazdy na niebie symbolizują ludzi, którzy na znak uwielbienia, oddając cześć, wyciągali w jej kierunku swoje ramiona i nogi.

W sensie wróżebnym karta ta może pokazywać osobę, którą niby znamy, ale która jednocześnie pozostaje dla nas niedostępna, daleka, tajemnicza. Może też symbolizować zarówno poświęcenie, jak i autonomię.

Następną osobą w południowej rodzinie egipskiej jest Ozyrys, Syn Mieczy. Na karcie widzimy Ozyrysa jako łagodnego i spokojnego władcę. Jego akcesoria – cep i krzywy pręt – wskazują na jego rolę nauczyciela uprawy ziemi jako źródło jego władzy. Ukazany jest w bieli, jako pierwsza mumia i władca świata umarłych.

Dywinacyjnie może oznaczać on człowieka łagodnego, ale posiadającego jednocześnie ogromną siłę przekonywania. W świecie ezoterycznym pokazuje osobę wtajemniczoną, dobroduszną.

Osiris_Isis

Ostatnią w tej rodzinie jest Izis, Córka Mieczy. Izis ma rozpuszczone włosy, opadające swobodnie na ramiona niczym woda. To ona jest matką faraonów i dlatego na tej karcie ma na głowie abstrakcyjny tron. Kobra, która wychodzi z jej trzeciego oka, łączy ją z siłami duchowymi. Po jej prawej stronie widzimy Hathor, Boginię-Krowę. To ona jest boginią miłości, tańca i ekstazy. Symbolicznie wyobraża osobę pewną siebie i dynamiczną.

I tak po kolei, idąc od Wschodu, poprzez Północ i Południe, doszliśmy do Zachodu i Indian Ameryki Północnej. Bardzo się cieszę, że mogę tę rodzinę opisywać na końcu. Zachód bardzo odpowiada bowiem moim szamańskim zainteresowaniom, doświadczeniom ze zwierzętami mocy itp. Czynię to więc z podwójną radością.

Zachodnia rodzina, czyli Rodzina Kamieni (w innych taliach są to Monety, Dyski bądź Pentakle).

Pierwszą figurą dworską jest tu Ojciec Kamieni, czyli Old Man (Coyote). Kim jest Old Man Coyote? To oczywiście stworzyciel świata, w tym także ziemi. Istnieje legenda, która mówi o tym, że Old Man stworzył świat, ziemię i wszystko, co na niej żyje. Jednak pośród wszystkiego, co istniało, dwa rodzaje zwierząt nie były mu posłuszne i nie odpowiadały jego pierwotnym zamierzeniom. Były to kaczki i kruki. Kaczki były pokorne, więc Old Man pozwolił im pozostać sobą. Kruki jednak przeklął i z pięknych kolorowych ptaków, śpiewających pięknym głosem, stały się one przeklętymi ptaszyskami – czarnymi, skrzeczącymi, kojarzonymi ze śmiercią i nieszczęściem. Ten przykład może pokazywać naturę Old Mana. Jest tym, który daje dom, oparcie wszystkiemu, co otacza swoją opieką, ale wymaga także oddania, szacunku i szczerości. Jeżeli widzi, że ktoś z niego szydzi lub przeciwko niemu spiskuje, może być mściwy. I posiada moc, żeby kogoś takiego zniszczyć. Dywinacyjnie mamy tu człowieka, który jest całym sobą oddany swojej rodzinie i bliskim. Jednocześnie jest bardzo pracowity, potrafi wręcz popaść w pracoholizm.

Oldman_Spider

Następna figura – Matka Kamieni – jest bardzo ciekawą postacią, jako że podobnie, jak druga żeńska karta, White Buffalo Woman, jest ona uosobieniem zwierzęcia mocy, w tym przypadku Pająka. Matka Kamieni, czyli Spider Woman, jest kobietą, która uosabia matkę, idzie w głąb labiryntu swoich myśli i równie łatwo z niego wychodzi. Stoi nieporuszona pomiędzy niebem a ziemią. Labirynt jej myśli tworzy spiralę.

Kojarzy mi się to od razu z opisem z książki „Karty uzdrawiającej mocy” Jamie Sams. Pozwolę sobie zacytować:

„Pająku…
Utkaj mi świat, w którym panuje pokój.
Pokaż całe stworzenie w sieci,
Rozwijającej się przed moimi oczami.”

Kogo może symbolizować Matka Kamieni? Na pewno osobę pogodną, pewną siebie. Czasem może pokazywać starszego albo doświadczonego życiowo człowieka.

Następny w rodzinie z Zachodu jest Syn Kamieni, Chief Seattle. I to jest także bardzo interesująca postać. Chief Seattle był ostatnim wodzem Indian z północno-zachodniego wybrzeża. Musiał on znaleźć kompromis pomiędzy starym życiem Indian a tym, które przynieśli im biali ludzie. Przemawiał w imieniu Indian i potrafił zaskarbić sobie szacunek białych przybyszy. W kontekście powstania miasta Seatlle duże znaczenie miała m.in. jego bardzo zażyła znajomość z Davidem Swinson Maynardem.

Na karcie widzimy mężczyznę, którego włosy opadają na góry. Orle pióra w jego włosach to symbol Indian preryjnych, co wskazuje na to, że przemawiał on w imieniu wszystkich Indian preryjnych. Piorun idący od strony wieloryba, który znajduje się na karcie ponad głową Chiefa Seattle, ukazuje więź pomiędzy nim, jako człowiekiem, a zwierzętami.

Karta ta pokazuje nam człowieka, który aktywnie bierze udział we wszelkich życiowych zmianach i aktywnie je kształtuje. Nie poddaje się biernie temu, co się ma wydarzyć, ale działa konkretnie tam, gdzie widzi dla siebie opcję działania, jak i wpływania na zachodzące zmiany. Jest też na tyle mądry, żeby zmieniając coś teraz, mieć na oku „siedem następnych pokoleń”, czyli patrzy przyszłościowo, jest wizjonerem, co z kolei bardzo mi się kojarzy z przyporządkowaniem przez Starowieyską karty Rycerza Monet (tu Syna Kamieni) arkanowi XVII, czyli Gwieździe.

Chief_White

Ostatnią kartą jest Córka Kamieni, czyli White Buffalo Woman. White Buffalo, czyli Biały Bizon. Bardzo szczególne zwierzę mocy u Indian. To przecież Bizon przyniosła Indianom fajkę pokoju i uczyła ich ważnych rytuałów. Na karcie widzimy Córkę Kamieni stojącą przed górą. Jej korpus oświetlony jest złotym światłem, oznaczającym świętą energię. Fajka symbolizuje kosmos.

Na temat Bizona można by tu dodać słowa z książki „Karty uzdrawiającej mocy” Jamie Sams:

„Bizonie…
Dajesz nam dary życia.
Usłysz nasze modlitwy,
Dym powstaje,
Jak Feniks,
Rodzimy się na nowo,
W każdym świętym słowie.”

Dywinacyjnie przy karcie Córki Kamieni zawsze mamy do czynienia z kimś, kto odczuwa odpowiedzialność za coś większego, nie tylko za siebie. Karta ta symbolizuje też miłość, odwagę i poświęcenie, a także wewnętrzne piękno.

Tutaj nasza „podróż” dobiegła końca. Wszystkie cztery rodziny, cztery strony świata w jednym punkcie. Energie czterech kultur połączone w talii Haindla.

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s