Haindl Tarot – recenzja Katarzyny Salem Barrak

KasiaOd jakiegoś już czasu zabierałam się do napisania „małego co nieco” na temat mojej najnowszej tarotowej pasji, czyli talii Haindla. Ale… jak zaczynałam wiele razy, tak też tyle razy porzucałam pisanie z odczuciem „jak mogę pisać o tej talii już teraz, skoro dopiero się poznajemy?” Teraz jednak czuję się już „na siłach” spróbować przekazać moje odczucia związane z tą talią, choćby na początek pobieżnie. Takie moje wprowadzenie.

Pisząc to, słucham w tle „Book of Roses” Andreasa Vollenweidera. Album ten kojarzy mi się bezpośrednio z energią talii Haindla. Czuję to dokładnie tak, jakby autor tego albumu zetknął się z tą talia i poczuł ją całym sobą.

Haindl pudełkoHaindl rewers

Talia Haindla… talia, która pojawiła się w moim życiu w dość huczny sposób. Najpierw zapowiedź we śnie, później kontuzja nogi w dniu, gdy się pojawiła – warto dodać, że w 22 lata po rozpoczęciu mojej tarotowej drogi. Tak jakby Droga Głupca zatoczyła koło i jakbym, „dostając” tę talię, znalazła się znowu na jej początku! Odczuwam ją więc jako niezwykle dla mnie ważną.

Talia przyszła do mnie 16 kwietnia 2014, tego samego dnia złamałam nogę. 16 – jak tarotowa Wieża. Ciekawe, że zanim ta talia dotarła do mych rąk, robiłam sobie rozkład na to, jak będzie układała się moja współpraca z tą talią (używałam talii Thoth´a). Karty, które wtedy wyciągnęłam, to As Dysków, 3 Dyski, XIV Sztuka i z sumowania… XVI Wieża.

D01 DISKS ACED03 DISKS THREE

A14 ARTA16 THE TOWER

O ile karty podstawowe rozkładu odczytałam jako przekaz pozytywny, jako piękną współpracę z kartami, rozwój, o tyle zastanawiała mnie ta Wieża z sumowania. I oto przyszła odpowiedź. Wieża to było bardzo huczne wejście talii w moje życie, istnie wieżowe, można by rzec.

Cóż za zapowiedź… Z taką talią praca nie może nie być ciekawa. I taka właśnie jest.

Karty są tutaj większe niż karty z talii, z którymi do tej pory pracowałam, jednak nie przeszkadza to w ich komfortowym tasowaniu, czy dobrej pracy z nimi. Powiedziałabym wręcz, że ich wielkość jest atutem.

Obrazy są delikatnie, jakby za mgłą, nie są tak wyraziste jak w innych taliach, a jednak jest w nich moc. Kolory szarawe, lecz nie rozmydlone. Haindl sam opowiada, że talię tę malował w dość ciekawy sposób. Metodą rzucania plam. Tak, dokładnie. Nigdy nie wiedział, co będzie malował. Rzucał farbami, a potem stawał oko w oko z rezultatem.

Ponoć przy karcie Gwiazda miał dylemat, ponieważ sam był zaskoczony efektem swojej pracy. Pytał żonę, jak to możliwe, że to jest Gwiazda, nie miał pomysłu, jak wyjaśnić zawarty w niej przekaz. Jego żona nawiązała do indiańskiego rytuału oczyszczania. Tym właśnie jest Gwiazda, oczyszczeniem, uzdrowieniem – po runięciu Wieży.

Wieża, Gwiazda

Trzeba też dodać, że cała talia Haindla czerpie inspirację z czterech kultur i odwołuje się do czterech kierunków świata: Buławy to Wschód i Indie; Kielichom odpowiada Północ, w szczególności północe rejony Europy – Irlandia; Miecze odnoszą się do Południa i Egiptu; i wreszcie Kamienie (czyli w innych taliach Monety, Dyski, Pentakle) to Zachód i Indianie Ameryki Północnej.

Krishna Venus

Ra, Buffalo

Haindl opowiada, że miał okazje żyć pośród tych wszystkich czterech kultur, tak że malując tę talię, czuł je całym sobą. Poza tym w trakcie jej powstawania gościli u niego przedstawiciele wszystkich wymienionych kultur. W jego domu odbywały się różne eventy i spotkania, grano muzykę, rozmawiano, przebywano razem. Energia tych kultur towarzyszyła Haindlowi poprzez cały okres powstawania talii.

Pracując z nią, odczuwa się, że nie powstała ona na poziomie rozumowym, że zrodziła się z pasji, że miało tu miejsce prowadzenie z zewnątrz, ewentualnie połączenie z czymś większym.

Dla mnie talia ta jest zupełnie nowym doświadczeniem w pracy z tarotem. Energia absolutnie nieporównywalna z żadną z dotychczasowych talii, z którymi pracuję. Talia bardzo wizyjna i aktywująca silnie trzecie oko.

Pracę z nią rozpoczęłam od medytacji z poszczególnymi kartami, obejrzeniu talii jako całości. Oprócz nawiązania do wspomnianych czterech kultur Haindl wprowadził kilka małych zmian. Jak już wspomniałam, Monety zostały tu nazwane Kamieniami. Poza tym zaszły pewne zmiany w nazwach wielkich arkanów. Np. VII Rydwan został nazwany Siłą Napędowa, X Koło Fortuny – Kołem Życia, XII Wisielec – Wtajemniczeniem; XIII Śmierć – Transformacją, XIV Umiarkowanie – Alchemią, XV Diabeł – Panem, a XX Sąd Ostateczny ma nazwę Eon, jak w Thoth Tarot.

As i 8

Również na kartach dworskich zostało wprowadzone inne nazewnictwo. Paziowie zostali nazwani Córkami, Rycerze – Synami, Królowe to Matki a Królowie to Ojcowie. W tej grupie kart odniesienia do wspomnianych czterech kultur są bardzo wyraziste.

Królestwo Wschodu, Buławy, Indie, zostało podzielone na: Córkę Buław Radhę, Syna Buław Krishnę, Matkę Buław Kali i Ojca Buław Brahmę.

Krishna, Radha

Brahma, Kali

Królestwo Północy, czyli Kielichy, Północną Europę, reprezentują Córka Kielichów – Brygida Irlandzka, Syn Kielichów – Parcival, Matka Kielichów – Venus z Willendorfu oraz Ojciec Kielichów – Odyn.

Królestwo Południa, czyli Miecze, Egipt, to Córka Mieczy – Izis, Syn Mieczy – Ozyrys, Matka Mieczy Nut i Ojciec Mieczy – Re.

I wreszcie ostatnie królestwo, Królestwo Zachodu, Indianie, Ameryka Północnał to Córka Kamieni – White Buffalo, Syn Kamieni – Chief Seattle, Matka Kamieni Spider Woman i Ojciec Kamieni OldMan.

Oprócz symboli tarotowych na kartach znajdują się dodatkowo w symbole runiczne (wielkie arkna) i heksagramy (małe arkana). Pracuję z kartami I Ging, więc jest to dla mnie nie lada gratka. Ciekawe jest także odniesienie poszczególnych heksagramów do poszczególnych kart. Porównując przyporządkowania Banzhafa z przyporządkowaniami Haindla, stwierdzam, że często bardzo się one różnią. Jednak nie można im odmówić trafności. Talię Haindla daje się więc „rozpracowywać” także za pomocą pracy z I Ging czy runami, łącząc różne techniki pracy i rozszerzając pole informacyjne.

Tyle mogę na dziś napisać na temat tej talii. Następnym razem opiszę rodzinę kart dworskich, bardzo w tej talii interesującą.

Wywiad z autorką recenzji Katarzyną Salem Barrak (Kasią Alraune).

Komentarz astrologiczny Światosława Floriana Nowickiego:

awatar swiatAstrologicznie biorąc, wygląda na to, że zmiana talii tarota z Thoth Tarot na Haindl Tarot, o której pisze Kasia, nakłada się na poważniejszą zmianę w jej życiu, jaką jest rozwód – tak jakby rozstanie z mężem miało symboliczny związek z rozstaniem się z Thoth Tarot, a Haindl Tarot był zwiastunem nowego partnera w życiu osobistym. Na wniosek taki naprowadza stwierdzenie, że Haindl Tarot pojawił się w życiu Katarzyny w 22 lata po tym jak w ogóle tarot wkroczył w jej życie. Co to znaczy 22 lata? Jest to przybliżenie czasu trwania przesunięcia Słońca o 1/17 ekliptyki (= 21°10ʼ35.29”), ale wyrażonego w latach – wedle formuły 1 dzień = 1 rok, jaką stosuje się w progresjach sekundarnych. Przy najwolniejszym ruchu Słońca, jaki ma miejsce na przełomie czerwca i lipca (tak właśnie jest w przypadku Kasi), jest to ok. 22.2 roku, co łączy lata 2014 i 1992. Żeby progresywny aspekt siedemnastkowy miał realność, musi on występować również w radiksie. W tym wypadku jest to aspekt 8/17 między Słońcem a Neptunem, a w progresjach sekundarnych tworzy go przesuwany po łuku słonecznym midpunkt dość ścisłej koniunkcji Księżyca (25°55ʼ12” Byka) i Marsa (26°50ʼ16” Byka), czyli 26°22ʼ44” Byka. W roku 1992 będzie to 8/17 (lub 9/17) do Neptuna i 1/17 do Słońca, a w roku 2014 – 9/17 (lub 8/17) do Neptuna i koniunkcja ze Słońcem. Otóż ta koniunkcja jest bardzo mocną i ważną progresją, wobec której zmiana talii tarota, nawet w połączeniu ze złamaniem nogi, jest wydarzeniem zbyt jednak błahym, żeby mogło wyczerpywać jej znaczenie, zwłaszcza że przy Księżycu i Marsie jest jeszcze słynna gwiazda Algol, beta Perseusza, zabójcze oko odciętej głowy Meduzy. Sekwencja dat byłaby następująca (daty te należy traktować ze sporym marginesem dokładności, podaję takie, jakie wynikają z rachunków, ale odpowiadające im wydarzenia mogą być przesunięte w czasie w jedną bądź drugą stronę): midpunkt Księżyca i Marsa 8/17 Neptun 6.II.2014, midpunkt Księżyca i Marsa w koniunkcji ze Słońcem 19 maja 2014, pozycja pośrednia, najbliższa pojawieniu się nowej talii tarota – 29.III.2014.

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s