Wywiad z Ezoteriuszem Maximusem

Uwielbiam walkę fair

Wywiad z Ezoteriuszem Maximusem


Miroslawczylek1Ezoteriuszu, co myślisz o polskim środowisku ezoterycznym? Czy zgadzasz się, że przypomina to trochę grę w podchody: jedni bawią się w faryzeuszy, inni robią cokolwiek im w duszy gra, nie licząc się z innymi, a i tak w ostateczności żadna ze stron nie odnosi korzyści, tylko obnaża swoją pretensjonalność.

_MG_0040Wg różnych danych w Polsce działa około 100 tysięcy osób zajmujących wróżeniem. To ogromna armia! Ktoś, kto chciałby scharakteryzować takie środowisko, byłby podobny do zawracającego Wisłę kijem. Ja powiem dosadnie, chociaż wiem, że wiele osób to zaboli – nie każdy kto kupił sobie karty czy skończył jakiś kursik, jest wrożbitą.  Winę za taki stan rzeczy ponoszą oczywiście ci, którzy dla finansowego zysku, wciskają na siłę informacje, że każdy, zwłaszcza za pieniądze, może stać się ezoterykiem. Warto tutaj przypomnieć definicję, czym jest ezoteryka. Greckie słowo esoterikos oznacza: wewnętrzny, zamknięty. Wiedza przeznaczona dla wtajemniczonych, wybranych jest wiedzą ezoteryczną, a część tej wiedzy, głoszona dla ogółu, to wiedza egzoteryczna. Zdobywanie wiedzy ezoterycznej to wzrastanie w niej od dziecka, a nie weekendowe spotkania.
MaxiW tej chwili w Polsce jest około 50 autentycznych wróżbitów, którzy mogą i powinni zajmować się udzielaniem porad pytającym. Reszta to ezoteryczny plankton, który liznął co nieco wiedzy o tarocie, runach czy innych metodach dywinacyjnych. Ludzie o  wybujałych ambicjach bycia mistrzami wieszczenia, bo naczytali się, że wystarczy chcieć! Zarówno oni jak i ci, którzy im to wmówili, szerzą straszliwe spustoszenie w umysłach zagubionych i potrzebujących pomocy osób. Ja głośno wyrażam sprzeciw przeciwko masowej produkcji pseudoezoteryków, ponieważ szkodzą oni i sobie, i osobom, które przypadkowo zwróciły się do nich po pomoc. Wiem to z mojego 45 letniego doświadczenia.

Powszechnie znanym jest fakt, że występujesz jako doradca ezoteryczny w telewizji. Jakie mity i zarzuty w związku z taką działalnością dostrzegasz? Nie wątpię, że spotykasz się z różnego rodzaju oskarżeniami, dlatego zadałem takie dosyć ciężkie gatunkowo pytanie. Czego Twoim zdaniem nie dostrzegają, lub przekoloryzowują osoby, które nigdy „w telewizjach” nie występowały?

Ezoteriusz-Kopiowanie-300x225😀 . Uśmiecham się, bo nie jest to wcale takie trudne pytanie. Występy na żywo w telewizji mają swoją specyfikę. Po pierwsze, telewizja rządzi się swoimi prawami. Czas na udzielanie odpowiedzi jest dość ograniczony i dlatego potrzebna jest dyscyplina. Ja proszę o imię, datę urodzenia i konkretne pytanie. Wtedy jestem w stanie udzielić konkretnej odpowiedzi, oczywiście jeśli osoba nie robi sobie przysłowiowych „jaj”. Po drugie, należy mieć „coś do powiedzenia” w każdej dziedzinie życia. Po trzecie, trzeba być przygotowanym  nawet na dziwne pytanie. Np. chłopak zapytał: Panie Ezoteriuszu, czy w tym tygodniu będę miał wytrysk? Odpowiedziałem pytaniem: będziesz miał, ale czy nie szkoda ci ręki? Po czwarte, trzeba mieć umiejętność natychmiastowego podejmowania decyzji i formułowania prostymi słowami zrozumiałych odpowiedzi. Po piąte, nie bać się kamery, bo zje cię trema. To są tylko niektóre techniczne sprawy. Ktoś, kto nigdy nie siedział przed kamerą i nie mówił do tysięcy widzów na całym świecie, nie powinien w tym zakresie wygłaszać krytykanckich komunałów, ale cóż… posłużę się tu słowami klasyka kabaretu- „innym dokucza, bo sam nieurodny”… Ja w każdy program, w każdą odpowiedź wkładam całą swoją umiejętność wróżbiarską, jaką przyniosłem ze sobą na ten świat i na każde szczere pytanie szczerze odpowiadam.  Niektórzy twierdzą, że niemożliwym jest wróżenie za pośrednictwem telewizji, więc odpowiadam, po kilkuletnim wizyjnym doświadczeniu: ja wróżę! Można sprawdzić komentarze na moim telewizyjnym profilu.

Jeszcze jedno pytanie w kwestii „ezo-telewizji”. Czasem oglądam te filmiki – z perspektywy widza mogą często być powodem do śmiechu, ale z perspektywy osoby doradzającej wygląda to niczym thriller psychologiczny: należy w możliwie precyzyjny i szybki sposób przekazać swoje uwagi osobie dzwoniącej, mając na względzie patrzenie przez ręce innych osób. Jak sobie z tym radzisz?

Jak już wspomniałem, programy telewizyjne są emitowane na żywo i często się zdarza, że walnie się jakąś gafę językową, a słowo pooooooszło! 🙂 . Na pewno potrzebny jest lotny umysł i w miarę bogate słownictwo poparte wiedzą. Kamery nigdy się nie bałem. W roku 1989 byłem rzecznikiem kandydatki na posłankę, więc udzielałem mnóstwa wywiadów… Potem, jako rzeźbiarz, na różnych festynach i kiermaszach także byłem wyłapywany przez kamery i mikrofony. Brałem udział w wielu teleturniejach 🙂 a w 1996 roku, byłem reżyserem, scenarzystą i wraz z rodziną graliśmy w filmie kręconym dla TVP1. Film dla telewizji brandenburskiej, ze mną w roli głównej, z 2004 roku, był emitowany sześciokrotnie 🙂 Z gitarką i moim kabaretem „Samotrzeć” występowałem na wielu scenach polskich .. 🙂 O cholera, żebym nie wyszedł na samochwałę, ale tak było 🙂 Przed kamerami czuję się swobodnie, haha, jak ryba w wodzie 🙂 a byłem świadkiem, gdy świetni mówcy przed kamerami dostawali skrętu kiszek i rezygnowali z prezentacji.

Wytłumacz mi proszę, o co chodzi w łączeniu radiestezji z wróżbami z kart tarota? Z tego tytułu narodziła się dosyć burzliwa dyskusja na Klubie Tarota około dwóch miesięcy temu, w której momentami nie było zbyt miło. Z szacunku do rozmówców nie chcę wchodzić w szczegóły tamtej polemiki, ale chciałbym Ciebie zapytać o Twoje energetyczne – jeśli dobrze to określam – wsparcie podczas rozkładu. Jak Ty to robisz, czemu ma to służyć?

CysorzA jak myślisz, czy wróżenie nie jest energią? Ja od niemowlęctwa żyłem w magicznym, energetycznym otoczeniu. Moja babcia miała ogromną wiedzę zielarską. Wróżyła z kart i tłumaczyła sny. Zdejmowała uroki i rzucała klątwy, jeśli taka sytuacja była konieczna… Uczyła mnie tego od dziecka. Miałem sąsiadkę, repatriantkę z Wołynia. Ona całe życie miała podporządkowane magii. To wiedza przekazana mi przez te kobiety, kształtowała moje zainteresowania. Obserwowałem przyrodę i zjawiska w niej zachodzące, słuchałem i dużo się uczyłem. Przeczytałem kilka wagonów książek. Na studiach prof. Benedetto Bravo zachęcił mnie do badania rękopisów z Qumran. Potem były studia w Instytucie Wyższej Kultury Religijnej… Na każdym etapie mojego życia pojawiały się sprawy tajemnicze, zakryte dla ogółu, ezoteryczne… Z radiestezją zetknąłem się w chwili, gdy trzeba było kopać studnię… Studniarz wziął do rąk gałąź leszczynową i znalazł odpowiednie miejsce. Moja ciekawość spowodowała, że zacząłem trenować z różdżką. Potem zrobiłem wahadło, którym posługuję się do dziś. Zacząłem łączyć radiestezję z kartami i zauważyłem, że wahadło jest nie mniej precyzyjne w udzielaniu odpowiedzi niż karty, wtedy jeszcze cygańskie i klasyczne.  Stosowałem i stosuję energie zarówno kart jak i wahadła, jeśli mam zamglony obraz przyszłości osoby, która zadaje pytania. Pojawia się to zwłaszcza w sytuacjach, gdy w życiu pytających mają nastąpić nagłe zdarzenia, takie jak wypadek drogowy, pożar, nieuleczalne choroby czy śmierć… W trakcie jednej z wizji, jakie miewam, otrzymałem potwierdzenie słuszności mojego działania, dlatego w trakcie tej dyskusji trzasnąłem drzwiami…

Kiedyś zwróciłem uwagę na Twoją wypowiedź: „stwierdzam z całą odpowiedzialnością: wróżbitą trzeba się urodzić, a to jakimi narzędziami wróżbita się posługuje, jest sprawą drugorzędną. W każdym narzędziu dywinacyjnym są moce i energie, które trzeba czuć”. O osobach ze szczególnym powołaniem napisałeś jeszcze: „najczęściej te osoby wykazywały swoje zdolności od dziecka i w związku z tym oddawano je pod opiekę „specjalisty”, aby wzrastało w odpowiednim środowisku… zdobywanie wiedzy ezoterycznej to były długie lata życia..”. No właśnie – czy istnieje jakiś klucz rozpoznający czyjeś ezoteryczne inklinacje? Podzielam Twoją opinię, że jest coś w tym, że w dzieciństwie pojawiają się pewne znaki, że będziemy się ezoteryką zajmować – moje wczesne lata życia też mi np. „coś” sugerują.

Dla mnie jest to sprawa bezdyskusyjna. Każdy z nas rozpoczyna wędrówkę życiową z określonymi predyspozycjami, talentami i zdolnościami – i jeśli urodzi się w odpowiedniej rodzinie, w określonym miejscu i czasie, może być takim a nie innym człowiekiem. Każde kolejne wcielenie powinno nas prowadzić do mistrzostwa w tym, do czego jesteśmy predestynowani. Fizycznie tego nie pamiętałem, ale matka z babcią opowiadały, że gdy miałem dosłownie miesiąc kalendarzowy sąsiadka chorująca na schizofrenię wyrwała mnie z matki rąk i biegła do znajdującej się nieopodal figurki, wykrzykując: „duszo niewinna, ratuj mnie!„. Albo cud się stał przy figurce albo moja energia była tak silna, że kobieta po tej akcji wróciła do zdrowia. Lekarze, którzy nie rokowali pozytywnie w jej przypadku, byli totalnie zaskoczeni. To spowodowało, że byłem wyjątkowo traktowany przez otoczenie i mogłem brać udział w magicznych praktykach takich jak zdejmowanie uroku oraz uczyć się słownych formułek, co dla innych dzieci było nie do pomyślenia. Podobno rodziny się nie wybiera, ale ja wiem, że dobierani są odpowiedni rodzice, abyśmy rozpoczynając kolejne wcielenie, mogli wchodzić na wyższy stopień rozwoju. Tak więc potwierdzam, że wróżbitą trzeba się urodzić, bo ja w każdym poprzednim wcieleniu zajmowałem się wróżbiarstwem. Stąd też moje imię 🙂

W obszernej dyskusji nt Tarota Magów autorstwa J. W. Suligi padają słowa: „namieszał w swojej energetyce, poplątał ścieżki, którymi powinien IŚĆ jak MISTRZ”. No właśnie – czy w Twoim prywatnym doświadczeniu masz jakieś cenne wskazówki lub intuicje, które mogą podpowiedzieć, kiedy następuje moment wejścia na właściwą ścieżkę lub zejścia z właściwej ścieżki? W jednym z wywiadów pytałem o „moment jakiejś specjalnej inicjacji związanej z tarotem”, dlatego postanowiłem to ważne pytanie zadać również Tobie.

Jana znam od wielu lat osobiście. W czasie kilku sesji autohipnozy przypomniałem sobie, że spotkałem się z nim niejednokrotnie, w różnych czasach… ale nie chcę o tym mówić.  Wracam do tarota… Na początku lat dziewięćdziesiątych wróżyłem jeszcze z kart klasycznych. Pewnej nocy miałem wizję. Rozmowę, którą zapamiętałem na całe życie. Właśnie wtedy mój rozmówca wyjawił moje imię i nakazał zmienić karty klasyczne na tarota. Kupiłem talię Tarota Magów w sklepiku mieszczącym się w PME w Warszawie, gdzie J.W.Suliga, autor, był wówczas dyrektorem. Bez instrukcji przeglądałem ikony i znałem ich znaczenie. Dopiero za kilka dni zweryfikowałem je z dołączoną książeczką i omal nie zemdlałem z wrażenia. Wszystko się zgadzało. Tak więc w moim przypadku inicjacją było moje nocne spotkanie na jawie z … Publicznie nie mogę powiedzieć! Wiem, że ta zasada – zasada objawienia – obowiązuje każdego autentycznego wróżbitę czy powiedzmy szerzej, ezoteryka.

Zdjęcie-0379

Często prezentujesz produkty swojej bogatej twórczości artystycznej. Czy masz może w planach jakieś dzieła, czerpiące trochę z tematyki tarotowej?

Tak, chcę dokończyć dwa rękopisy, dosłownie 🙂 rękopisy, które chciałbym opublikować. Jeden to opis mojej drogi ezoterycznej z portretami osób, które wywarły największy wpływ na mnie. A drugi jest przestrogą dla tych, którzy z głupoty, owczego pędu czy wreszcie niefrasobliwej pychy usiłują wepchnąć się do świata zastrzeżonego dla nielicznych. Do pierwszej pozycji będą też dodane karty wg mojej wyobraźni. W kolejnej pozycji chciałbym odkurzyć zepchniętą do niebytu wiedzę ezoteryczną Słowian. I jeszcze jedno. Ponieważ, jak wiesz, jestem rzeźbiarzem, chcę stworzyć rzeźbiony panteon słowiańskich bogów i Wielkie Arkana Tarota. Zdjęcie Diabła załączam 🙂 Pisuję też ballady i fraszki ezoteryczne…  Część była wykonywana w trakcie wystawy diabłów – „I ja byłem aniołem”

Pytanie standardowe na koniec: jaką talię lubisz w swojej pracy wykorzystywać najczęściej i za co ją najbardziej cenisz?

Z wcześniejszych wypowiedzi wywnioskowałeś zapewne, że bardzo cenię sobie Tarota Magów, ale tylko wydanie pierwsze. Nie chcę ciągnąć wątku o jej autorze, bo to będzie wyjaśnione w jednym z rozdziałów książki o mojej drodze ezoterycznej. Talia ta jest świetnie opracowana pod względem symboli graficznych. Zawiera ogrom wiedzy kabalistycznej i numerologicznej.  Cenię sobie Tarota Marsylskiego i Alchemicznego, ale nie trawię talii Thotha Crowleya. Od pewnego czasu na wizji używam Wyroczni Słowiańskiej autorstwa LE Stefańskiego, z własną interpretacją. Taki już ze mnie Ezoteriusz Maximus.

Slow1Slow2

EZOTERIUSZ MAXIMUS NA KOSMICA.PL

PROFIL EZOTERIUSZA NA FACEBOOKU

DZIAŁALNOŚĆ ARTYSTYCZNA

*

KOSMOGRAM EZOTERIUSZA MAXIMUSA, godzina 09:12, sugerowana dzięki Światosławowi F. Nowickiemu. Pierwotna informacja: 9 rano.

(wykorzystano program Urania, można go powiększyć, klikając na poniższą grafikę)

EzoMaxradix

Komentarz astrologiczny Mirosława Czylka:

Ezoteriusz Maximus wyzwala maksimum uwagi, dlatego podzieliliśmy go na dwa komentarze. Pod spodem mojego opisu zapraszam do zapoznania się z ujęciem duchowym, zaproponowanym przez Światosława. Sam problem bez wątpienia tkwił w równej (09:00) godzinie urodzin Ezoteriusza, w którą Światosław nie dawał specjalnie wiary (chwała mu za to), natomiast mi również brakowało pewnych dopisków, ale już nie kręciłem nosem, w myśl zasady, że lepsza pełna godzina ur., niż żadna. Zwłaszcza że nie udzielam specjalistycznej porady, lecz sprawdzam, co w trawie piszczy (w radixie gra), z czystej ciekawości. W końcu Światosław zaproponował godzinę 09:12, tak, by znak Ryb znalazł się na MC horoskopu, na co z wielką przyjemnością (i ulgą) przystałem.

Ezoteriusz Maximus przypominał mi przed spojrzeniem w horoskop trochę Jana Zagłobę. Nie śmiem twierdzić, że rozchodziło mi się o to, że Ezoteriusz to hulaka i pijaczyna. Akurat w dziedzinie zdrowia i stylu bycia zdaje się on być przeciwieństwem sienkiewiczowskiego bohatera, ponieważ dba on o siebie, brata się z naturą i sztuką. Tutaj chodzi o takiego „szlacheckiego ducha„, który lubi zażartować, unieść się, walczyć i mieć szeroki gest, że wspomnę o grze aktorskiej Mieczysława Pawlikowskiego czy Krzysztofa Kowalewskiego. Ta spora porcja humoru jest wyczuwalna, jak to się mówi, jest to charakter osoby do tańca i do różańca. Zresztą w prywatnym mailu dostałem fajny, sympatyczny opis siebie: „Uwielbiam walkę fair! Nie znoszę bicia leżących! Jestem zapalonym fanem boksu i sam niejednokrotnie, z dobrym skutkiem, używałem pięści 🙂„. Ot, honor szlachecki Pana Zagłoby 🙂

W horoskopie obserwujemy pomału (20 stopni różnicy) uściślający się nów w znaku Barana na obszarze domu jedenastego. Dom XI to miejsce na różnego rodzaju idee, przyjaźnie i kreacje poświęcane dla grupowych dążeń i publicznych wystąpień. Opozycja Słońca z Jowiszem dopełnia moc Słońca i przestawia ją na jeszcze silniejszy i szeroki gest skierowany w stronę innych osób. Opozycja planet z natury wyzwala potrzebę intensywnego dialogu, tu jednak pozycja Jowisza w znaku Wagi i Słońca w znaku Barana jest bardzo mocna. To daje hojność, a momentami przesadę w wyrażaniu siebie i niebezpieczeństwo bycia posądzanym o to, że daje się własną osobę w nadmiarze. Zarzut nieszczerej hojności i fałszywego eksponowania siebie na zewnątrz jest niesprawiedliwy, ponieważ Ezoteriusz de facto ma ten „szeroki gest” w swoim horoskopie bardzo silnie zapisany.

Pewnie zastanawiają się państwo, gdzie pochowały się zdolności wróżbiarskie? Na pewno lepiej wytłumaczy to w następnym akapicie Światosław. Ja osobiście dopatrywałbym się ważnych znaczeń w takich motywach jak: opozycja Słońca do Jowisza, koniunkcja władcy Ascendentu Księżyca z Lilith w trygonie do Urana, gdzie Księżyc pełni poprzez kwadraturę do osi rolę szczególną (wrażliwość, wyczulenie intuicji), tłumacząc żywiołowe i optymistyczne podejście Ezoteriusza do świata. Dom piąty, rzeźby figurki, zabawa i twórczość to posadowienie tamże Jowisza (władcy MC – Ryb!), który odbiera już zaznaczaną opozycję do Słońca, które jest często traktowane synonimicznie ze znaczeniami domu piątego (w którym znajdujemy Jowisza). Gwoli dopełnienia, Mars i Saturn, planety częstokroć finalizujące i kończące podjęte trudy, w harmonijny sposób domykają parę Słońce – Jowisz. Jest to horoskop zarówno ekspansywny, jak i dający trwałe rezultaty w działaniu. Jednym słowem: horoskop pozytywny.

*

awatar swiatKomentarz astrologiczny Światosława Floriana Nowickiego:

Ezoteryka w horoskopie Ezoteriusza Maximusa

Horoskop ustawiłem na 17 kwietnia 1958 roku, godz. 9:11:22, Płock (19°42ʼ E, 52°33ʼ E) – Ascendent 6°07ʼ31” Raka, Medium Coeli (0°22ʼ47” Ryb).

Na pierwszy rzut oka tej ezoteryki nie widać. Ujawnia ją jednak analiza bardziej ezoteryczna, niż to się praktykuje w pospolitej astrologii. Ezoteryczne elementy horoskopu to m.in. znaczące astrologicznie gwiazdy w koniunkcji z innymi elementami, małe aspekty, zwłaszcza siódemkowe, i oś Werteks-Antywerteks. U Ezoteriusza te gwiazdy to trzy gwiazdy pierwszej wielkości, z czego dwie to gwiazdy królewskie – Regulus (w koniunkcji z Plutonem i Imum Coeli) i Fomalhaut (w koniunkcji z Medium Coeli). Trzecią gwiazdą jest Rigel w koniunkcji z Punktem Szczęścia.

Na szczególną uwagę zasługuje zaaranżowana w tym horoskopie współpraca Fomalhauta z Riglem w ramach szerszej (czteroelementowej) konfiguracji opartej na aspektach siódemkowych:

Fomalhaut (3°16ʼ53” Ryb) + 360° x 2/7 = 16°08ʼ19” Bliźniąt ≈ Punkt Szczęścia (16°08ʼ15” Bliźniąt) ≈ Rigel (16°15ʼ07” Bliźniąt),
Fomalhaut (3°16ʼ53” Ryb) + 360° x 3/7 = 7°34ʼ19” Lwa ≈ Uran (7°32ʼ04” Lwa),
Fomalhaut (3°16ʼ53” Ryb) – 360° x 2/7 = 20°25ʼ27” Bliźniąt ≈ Werteks (20°34ʼ16” Skorpiona).

Aspekty siódemkowe oznaczają inspirację płynącą ze świata duchowego, której nośnikiem jest m.in. wysoka wibracja gwiazd. Uran to pierwsza planeta wykraczająca nie tylko poza indywidualny wymiar życia (Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Mars), ale również poza jego wymiar społeczny (Jowisz, Saturn). Reprezentuje on poziom duchowy i jest w obrębie Układu Słonecznego jednym z tzw. „ambasadorów galaktyki”. Oś Werteks-Antywerteks stanowi jakby portal łączący obecną inkarnację z szerszą tożsamością duchową, z wyższą jaźnią działającą z poziomu zaświatowego. Wyjściem tego portalu zwróconym ku obecnej ziemskiej tożsamości jest Antywerteks – Ezoteriusz ma na swoim Antywerteksie planetoidę Westę (20°27ʼ28” Byka).

Natomiast Punkt Szczęścia (Pars Fortunae) jest syntezą trzech głównych mocy horoskopu o charakterze jak najbardziej ziemskim i doczesnym, tzn. Słońca, Ascendentu i Księżyca. Od tej bardziej ziemskiej, przejawianej na zewnątrz strony Ezoteriusz jest „agentem” gwiazdy Rigel, najjaśniejszej gwiazdy w gwiazdozbiorze Oriona, której energia jest jak wir walki. Ezoteriusz jest w samym centrum tej duchowej walki, która toczy się w naszym świecie na przełomie starej i nowej epoki. Fakt, że planetarnym reprezentantem omawianego układu jest Uran, władca Wodnika, pokazuje, pod jakim sztandarem toczy swój bój Ezoteriusz, zwłaszcza że Mars – władca Słońca, Księżyca i Merkurego w Baranie – jest w tym horoskopie w znaku Wodnika. Pozycja Fomalhauta blisko Medium Coeli oznacza w tym kontekście, że celem, o który tu chodzi, jest utorowanie w tym świecie drogi i utworzenie szerszej przestrzeni dla subtelnej wibracji Fomalhauta, który reprezentuje najwyższy na całym gwiaździstym niebie poziom duchowości.

Niezbędnym uzupełnieniem tej ezoterycznej analizy jest omówienie układu: Słońce (26°46ʼ22” Barana), Księżyc (6°47ʼ06” Barana), Ascendent (6°07ʼ31” Raka), ponieważ Punkt Szczęścia (16°08ʼ15” Bliźniąt) jest arytmetyczna kombinacją tych właśnie trzech elementów: Ascendent – (Słońce – Księżyc). W horoskopie Ezoteriusza dołącza się do tego układu Jowisz (26°47ʼ19” Wagi), który jest w opozycji do Słońca i w aspekcie 4/9 x 360° = 160° do Księżyca. Znaczeniem aspektów dziewiątkowych (podstawowa jednostka 1/9 x 360° = 40° nazywa się nonagonem albo nowilem – patrz mój artykuł na dawnym blogu) jest integracja jaźni poprzez łączenie tego, co jawne, z tym, co ukryte – tak jakby Barana z Rybami, I domu z XII domem, Marsa z Neptunem, persony z cieniem. Taka zintegrowana jaźń potrzebna jest do tego, by działać w tym świecie w imieniu wyższych gwiezdnych wibracji. Jednocześnie połączenie opozycji Słońca i Jowisza, która dodaje mocy Słońcu, z osią Ascendent-Descendent transformacyjnymi aspektami 4/13 x 360° = 110°46ʼ09.23”, które tworzą odpowiednio Jowisz z Ascendentem a Słońce z Descendentem:

Jowisz – 4/13 x 360° = 6°01ʼ10” Raka ≈ Ascendent (6°07ʼ31” Raka),
Słońce – 4/13 x 360° = 6°00ʼ12” Raka ≈ Ascendent (6°07ʼ31” Koziorożca),

wskazuje na to, że wspomniana integracja jest rezultatem przebytej transformacji, w której Jowisz występuje jako „rozszerzacz” pierwotnej ascendentowej tożsamości, a Słońce pokazuje ten rozszerzony wymiar jako promieniujący na zewnątrz i odbierany przez innych. Środkiem oddziaływania Ezoteriusza na ludzi jest jego indywidualna charyzma, oparta na Słońcu i Jowiszu.

Analiza łańcucha dyspozytorów tego horoskopu, pokazuje, że wprawdzie na jej szczycie jest zamykający się krąg, w którym Słońce w Baranie jest we władzy Marsa, Mars w Wodniku jest we władzy Urana, a Uran w Lwie jest we władzy Słońca, ale pod Słońcem znajduje się łańcuch Pluton → Neptun → Wenus → Jowisz → Saturn, co wraz z tym, co widać gołym okiem, kiedy patrzy się na Ezoteriusza, świadczy o tym, że jest on na poziomie ewolucyjnym Słońca, zgodnie z koncepcją rosyjskiego astrologa Michaiła Lewina. W swoim artykule  na dawnym blogu tak piszę o tym poziomie: „9) Słońce. Ludzie z tego poziomu nie muszą sprawdzać się na różnych polach, jak ci z poziomu pierwszego Merkurego. Oni od razu wiedzą, kim są, i również dla ludzi jest oczywiste, że są to jednostki, które autentycznie sobą coś reprezentują. Świecą oni królewskim blaskiem, jak Słońce. I jest to ich własne światło, a nie tak, jak w przypadku królewiczów z poziomu drugiego Księżyca, światło odbite. Ludzie z tego poziomu to oparte na sobie samych indywidualności, które znajdują się w centrum i narzucają własne reguły. Przejście do tej fazy z poprzedniej jest trudne, wymaga uwierzenia w siebie.”

Warto dodać, że Ezoteriusz jest zarazem bardzo Księżycowy – za sprawą Ascendentu w Raku w kwadraturze do swego władcy. Księżyca, co bardzo wzmacnia działanie obu tych elementów. Ascendentowi towarzyszy ponadto planetoida Juno (5°41ʼ05” Raka). Rezultat jest taki, że Ezoteriusz jest zarazem mocno Słoneczny i mocno Księżycowy, „dwa w jednym” chciałoby się powiedzieć, co potwierdza moją wcześniejszą tezę o jego rozszerzonej, zintegrowanej tożsamości. A Rak na Ascendencie, wiadomo – potężna intuicja.

Reklamy

7 comments

  1. Trafiłem tu przypadkiem przy śniadaniu (i się zaczytałem!:)), więc mój komentarz nie będzie specjalnie wystudiowany, ale coś chciałem (do)powiedzieć, jeśli mogę – i spróbuje to wyrazić krótko i treściwie.

    Podobno w horoskopie nie widać mistyki, ale ja ją widzę – posługując się hellenistycznym systemem astrologii (co prawda najstarszy, ale dziś dla Polaków prawie nieznany). W tym systemie rzuca się to w oczy.

    Jeśli znak Ascendentu zamieszczonego kosmogramu jest prawidłowy, to wówczas w 12 domu/znaku (całe znaki jako tzw. „domy”) jest Punkt Fortuny (kółko ze znakiem X – w horoskopach dziennych do jakich należy niniejszy Urania akurat pokazuje Punkt Fortuny poprawnie). Jego władca -Merkury – leży w 10 domu/znaku w Baranie w koniunkcji ze Słońem – Światłem sekty dziennej oraz promisorem (w znaku kątowym, wywyższone, w aspekcie do retrogradującego beneficznego Jowisza, do Marsa – swojego władcy, oraz w trygonie do retrogradującego Saturna – władcy jego granic – Słowem bardzo silne i znaczące, określające przeznaczenie posiadacza horoskopu). Co prawda Merkury jest spalony przez to Słońce czyli jego działanie jest niewidoczne, ale na tym trochę polega okultyzm, czyli dosłownie „to, co zakryte”. Merkury w retrogradacji oraz w znaku kardynalnym to umysł bardzo bystry i potrafiący szybko reagować. Choć poprzez spalenie to Słońce przejmuje niejako jego cechy – a Słońce włada trzecim domem komunikacji i nauki (zwłaszcza w dzieciństwie) – więc posiadacz horoskopu działa w życiu, czy słynny jest z (o czym mówi położenie w 10 znaku) z udzielania informacji o sprawach ukrytych i ich nauki w dzieciństwie.

    W 11 domu od Punktu Fortuny, czyli Miejscu Wywyższenia, obiecującym zysk/prezent od losu, znajduje się znak Barana – czyli wspomniany już 10 dom powołania i kariery z leżącymi tam trzema planetami związanym z życiem wróżbiarskim posiadacza horoskopu.

    Drugi ważny punkt grecki – Punkt Daimoniona albo Ducha (na wykresie nie zaznaczony) leży w 23 stopniu Raka, a więc w pierwszym znaku/domu. Według astrologów perskich (którzy silnie wymieniali się ideami astrologicznymi ze starożytnymi Grekami) Punkt Ducha w pierwszym domu jest silnym wskaźnikiem zdolności wieszczych (ponieważ Ascendentem czyli samym urodzonym i tym punktem kontaktu ze swoją duszą zwanym Punktem Ducha włada wówczas ta sama planeta – tu Księżyc). Władca Punktu Ducha – Księżyc – również leży w 10 znaku/domu od Ascendentu mówiącym o powołaniu i dziedziną, którą osoba się zajmuje.
    Kwadratury z Punktem Ducha robią Słońce i Merkury oraz Jowisz (dokładny aspekt 3-stopniowy) a także Księżyc czyli Władca Ascendentu (tylko przez znaki).

    10 domem powołania włada Mars w 8 domu m.in. moralności, gwarantującą moralne podejście do tego zazwyczaj niemoralnie dziś traktowanego „zawodu”. Również MC – szczyt nieba – leżąc koło tego Marsa podkreśla moralność powołania.

    Itd, itd…

    Pozdrawiam
    Gregory Rozek

    Polubienie

  2. Ezoteriusz to niestety zwykły oszust i sciemniacz . Po egzorcyzmach które zrobił mojej mamie , mama popełniła samobójstwo!!! a cały czas twierdzil ze jest poprawa I ze widzi ja w kartach i żeby się nie martwić bo juz jest lepiej. To było 3 dni przed jej śmiercią. Wiec jaki z niego jasnowidz ze nawet śmierci nie przewidział i w dodatku kłamał? Za 15 min rozmowy tel podczas której rzekomo zrobił egzorcyzm wszystkim kobietom w rodzinie, skasował 500 zł. Po śmierci mamy napisałam do niego to nic nie odpisal nawet a potem szybko zablokował mnie na Facebooku i uciekł jak szczur! !, Ktoś powinien w końcu zrobić z nim porządek!

    Polubienie

    1. Egzorcyzmy to poważna sprawa i powinien je wykonywać tylko i wyłącznie chrześcijański (najlepiej katolicki) Kapłan, po wcześniejszym, dokładnym zbadaniu przez lekarzy psychiatrów.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s