Tarot Droga Barbary Marzeny Mirewicz-Czumaczenko – recenzja, część VIII

awatar swiatW części VIII recenzji Tarota Droga kończę analizę blotek, przedstawiając sekwencję blotek buławowych. Pierwsze cztery z nich omówiłem już w części IV, inaczej pomyślanej niż następne części V, VI i VII, poświęcone odpowiednio pentaklom, mieczom i kielichom. Dla porządku przenoszę odnośny (stosunkowo krótki) fragment na temat buław do obecnej analizy całej sekwencji w tym żywiole. Fakt, że od buław zacząłem i na buławach kończę, ma zresztą głębszy sens. Bo uważam, że zgodnie z formułą, iż „człowiek rodzi się, żyje i umiera”, właśnie wszystko w tym pospolitym sensie od buław się zaczyna i na buławach się kończy. A zatem do rzeczy.

Czumaczenko Buławy 1-3

Otóż graficzne przedstawienie pierwszych czterech liczb w żywiole ognia, czyli buław, pozwala w sposób pojęciowy scharakteryzować występujący w tej sekwencji ruch energii. As Buław reprezentuje pierwotną jedność jako punkt wyjścia. Na Dwójce Buław pokazane jest, że następnie ta jedność rozszczepia się na dwa elementy. Z kolei na Trójce Buław te dwa elementy – powstałe w rezultacie rozszczepienia pierwotnej jedności – kierują się ku sobie, w wyniku czego powstaje coś trzeciego jako nowa jedność, mianowicie oddzielający się od nich rezultat ich połączenia. Przy bardziej konkretnej interpretacji może to być na przykład mężczyzna i kobieta jako rezultat rozszczepienia człowieczeństwa na człowieczeństwo rodzaju męskiego i rodzaju żeńskiego oraz ich dziecko, którego płeć w tym układzie jest nieistotna, można je więc potraktować jako rodzaj nijaki, podobnie jak Asa. Na Trójce Buław dwie dolne buławy są więc modyfikacją Dwójki Buław, a ta trzecia na górze jest restytucją Asa Buław.

Czumaczenko Czwórka BuławPrzy takiej biologicznej interpretacji łatwo można uchwycić różnicę, która będzie istotna przy przejściu do Czwórki Buław – różnicę między jednostką (indywiduum, osobnikiem) a rodzajem (reprodukującą się na zasadzie rozdzielnopłciowej populacją). Na Asie Buław ta różnica jeszcze się nie zaznaczyła, natomiast na Trójce Buław są trzy odrębne jednostki, ale tworzące jeden dynamiczny układ, pokazujący, w jaki sposób reprodukuje się rodzaj. Układ ten jest jednak niepełny, gdyż proces rodzaju nie może się kończyć na dziecku. To dziecko również musi się rozmnażać, a to znaczy stać się nową parą rodziców. Dopiero, kiedy z jednej pary powstaje nowa para – itd. w nieskończoność – układ jest domknięty i w swej dynamice statyczny, gdyż jest to jeden powtarzający się wciąż na nowo cykl. I właśnie taki zamknięty obieg energii pokazany jest na Czwórce Buław.

Opisany powyżej proces dotyczy jedynie reprodukcji rodzaju w oderwaniu od reprodukcji poszczególnych żywych osobników, w których ten rodzaj ma swoje rzeczywiste istnienie, a która polega na odżywianiu się i czerpaniu energii życiowej i budulca potrzebnego do wzrostu i odnawiania się organizmu. Logiczne byłoby więc przedstawienie tego drugiego procesu na kolejnej karcie, czyli na Piątce Buław. Układ buław na tej Piątce interpretuję jako walkę o byt czyli o energię życiową – w dwóch wariantach, różniących się tym, że albo się tę energię znajduje, albo nie. Pary skierowanych głowicami do siebie ukośnych buław to pary energii, z których jedna jest pożywieniem dla drugiej. Niższa para jest rozdzielona dodatkową buławą, która reprezentuję przeszkodę w zdobyciu pokarmu, stwarzając sytuację, że pokarmu się nie znajduje. Górna para buław to sytuacja, w której pokarm jest dostępny. Wolna przestrzeń na górze karty to dodatkowa przestrzeń, gdzie można tego pokarmu szukać, jeśli się go na danym terenie nie znalazło.

Czumaczenko Buławy 5-7

Następna karta, Szóstka Buław, pokazuje wzrost liczebności populacji, odpowiadający zasobom pożywienia oferowanego przez środowisko. Dwa układy trójkowe oznaczają dwoje rodziców po bokach i dziecko na środku – jakby w pozycji wypadkowej dwóch wektorów. Górna trójka weszła na teren, który na piątce był pusty. Dokonuje się więc ekspansja populacji w górę karty. Jednocześnie widoczna jest pusta przestrzeń – tym razem na dole karty, pozostawiona niejako za plecami sześciu buław. Reprezentuje ona ubytek populacji spowodowany śmiercią naturalną lub gwałtowną pewnej liczby osobników. Zmiany liczebności populacji są, jak wiadomo, bilansem narodzin i śmierci. Zakładam, że na Szóstce Buław przyrost naturalny jest dodatni.

W tej sytuacji Siódemka Buław oznacza sytuację odwrotną – liczebność populacji maleje. W górnych trzech buławach środkowa reprezentuje to, co się narodziło z pary rodziców, reprezentowanych przez dwie boczne buławy. Natomiast dwie pary skrzyżowanych buław w dolnej części karty kojarzą się przede wszystkim z parami skrzyżowanych kości pod trupią czaszką i z tego punktu widzenia reprezentują ubytek w liczebności populacji, który jest tu większy od przyrostu.

Trzy ostatnie blotki buławowe przynoszą zmianę ujęcia. Teraz chodzi już tylko o energię życiową poszczególnego osobnika. Przedstawione są trzy sytuację, od najlepszej do najgorszej. Na Ósemce Buław jednostka dysponuje całym swoim zasobem energetycznym – nic nie hamuje przepływu energii, można jej cały strumień skierować ku jakiemuś celowi i szybko ten cel zrealizować. Bo przynajmniej w samej jednostce nie ma niczego, co by stawało w tym względzie na przeszkodzie. Symbolem takiego ukierunkowanego przepływu energii jest osiem buław pędzących w tę samą stronę po torach bezkolizyjnych. Jest to ruch na ukos w górę czyli posuwanie się naprzód z jednoczesnym stałym podwyższaniem pułapu. Największa możliwa dynamika.

Czumaczenko Buławy 8-9

Dziewiątka Buław nie ma już takiej dynamiki. W dolnej części karty dwie środkowe buławy można potraktować jako powtórzenie układu buław z Ósemki, ale cztery pozostałe tworzą wokół nich mur, zamykają, blokują, Przyczyną tego stanu rzeczy jest zapewne to, że tkwi w nich coś odbieranego instynktownie jako niebezpieczne dla przeżycia, i dlatego organizm wytwarza wokół nich energetyczną „torbiel”. W ten sposób wyłączone są z obiegu nie tylko te dwie jednostki energii, ale również dalsze cztery dalsze oddelegowane do ich unieszkodliwienia. Pozostają więc do dyspozycji jedynie trzy porcje energii z dziewięciu. Dostępna siła życiowa jest więc drastycznie zredukowana, działa się z wykorzystaniem zaledwie jednej trzeciej wyjściowego potencjału. Cztery buławy tworzące „torbiel” wokół dwóch porcji „złej” energii można podzielić na dwie pary, z których ta dolna odpowiada swoim układem Dwójce Buław, a górna – Trójce Buław. O ile jednak na Trójce Buław jest wielka dynamika – środkowa buława jest tam „wystrzelona” przez parę bocznych na samą górę – o tyle na Dziewiątce górna para buław tworzących „torbiel” jest tak uwikłana w to blokowanie, że jako para, która miałaby nadawać rozpęd innej porcji energii, jest ona już bardzo słaba. W ten sposób trzy górne buławy są wprawdzie skierowane w górę, ale zawisły nieruchomo, nie mają siły się wznieść, zwłaszcza że wznieść się pionowo w górę jest znacznie trudniej niż w górę na ukos. Ogólnie układ buław na Dziewiątce jest podobny jak na Siódemce w tym sensie, że na dole jest grupa buław „spisanych na straty”, a na górze są po trzy buławy nadal aktywne. Na Siódemce są one w widoczny sposób bardziej dynamiczne od tych na Dziewiątce, co jest dość jasne z uwagi na różnicę układów pojęciowych, w których te dwie blotki interpretowałem. Na siódemce te trójkę stanowią żywe osobniki w swym konkretnym istnieniu dla siebie realnie odróżnione od bardziej abstrakcyjnego bytu, jakim jest rodzaj czy też populacja. Strata, jaką ponosi populacja, nie jest bezpośrednio stratą ponoszona przez osobnika, który nadal żyje. Natomiast na Dziewiątce „zła” energia i energia związana w celu jej unieszkodliwienia istnieją realnie w żywej jednostce i stanowią dla niej odczuwalne obciążenie, które przejawia się jako aberracja jednostki, bo otorbiająca blokada przeważnie nie jest całkowicie szczelna.

Czumaczenko 10 Buław z dwiema

Dziesiątka Buław ukazuje sytuację, kiedy zasób energii życiowej jest już prawie całkowicie wyczerpany. Z trzech dostępnych jeszcze porcji energii na Dziewiątce tutaj zrobiła się już tylko jedna – pozostałe zostały uwięzione w kolejnej torbieli lub same zostały oddelegowane do jej utworzenia. Ta resztka energii to pionowa buława na samym dole, w „pozycji zasadniczej”, czyli takiej jak na Asie Buław. Pozostałe leżą na niej jedna na drugiej w poprzek, skierowane naprzemiennie w przeciwne strony, blokujące czy też neutralizujące się nawzajem. Organizm nie ma już siły dalej funkcjonować, przytłacza go ciężar życiowych zadań, którym nie jest w stanie sprostać. Sytuację taką przedstawia również Dziesiątka Kijów w talii Ridera Waite’a, oparta zresztą na wizerunku z najstarszej talii z obrazkowymi blotkami, której autorem był Sola Busca. A na Dziesiątce Kijów w Tarocie Apokalipsy ostatni kij już się nawet złamał, a to oznacza śmierć.

Czumaczenko VIII Buław i jedna

Warto też odnotować podobieństwo Ósemki Buław z Tarota Droga z Ósemką Kijów z talii Ridera Waite’a, widoczne zwłaszcza wtedy, gdy tę ostatnią zastąpimy jej zwierciadlanym odbiciem. U Waite’a ta blotka wyłamuje się z konwencji, ponieważ poza symbolami żywiołu (w liczbie odpowiadającej numerowi blotki) nie ma na niej żadnego innego znaczącego elementu, np. postaci ludzkiej. Przekładając konwencję Waite’a na konwencję Tarota Droga otrzymujemy na przykład w odniesieniu do Dziesiątki Kijów taką modyfikację, że człowiek dźwigający z największym trudem dziesięć kijów staje się pionową buława przytłoczona ciężarem dziewięciu pozostałych buław. Skoro zaś na Ósemce Kijów u Waite’a nie ma żadnej ludzkiej postaci, to musimy szukać jakiejś szczególnej interpretacji przedstawionej na niej sytuacji, do czego nie skłania ta sama karta z Tarota Droga, ponieważ jest w pełni zgodna z ogólną przyjętą konwencją. Tak więc Ósemka Kijów u Waite’a sugeruje, że te kije działają same. Może to oznaczać na przykład, że moc sprawczą ma sam postulat z jasną wizją celu, wsparty zdecydowanym aktem woli i bez działających na głębszym planie postulatów przeciwnych.

W ten sposób analizę blotek z Tarota Droga doprowadziłem do końca i – bardzo zadowolony z rezultatu, bo przecież nie mogłem z góry zakładać, że mi się to uda – uważam, że jest to najlepszy system blotek, jaki udało mi się do tej pory przeanalizować. I tym większą mam przyjemność z takiego stwierdzenia, że Tarot Droga jest polską talią tarota. Nie twierdzę bynajmniej, że sama autorka tej talii, projektując swoje blotki, miała na myśli dokładnie to, co ja z nich wydobyłem, i to na poziomie innym niż zwykłe znaczenia wróżebne. Talia puszczona w świat żyje już własnym życiem i jej dalsze losy zależą – na dalszą metę – głównie od tego, czy inspiruje ona użytkownika do jej „czytania” w sposób, jaki mu odpowiada. Mnie zainspirowała.

A Marzena Mirewicz-Czumaczenko napisała na ten temat coś takiego:

«Światosław Florian Nowicki –  recenzja to niezły materiał do „mojej przyszłej” książki, może rozdział albo dwa . Interpretacja kart mnie zaskoczyła, bo tyle można w mojej talii zobaczyć… Mnóstwo kontekstów w ogóle nie przyszło mi do głowy. Dowodzi to jednak, jakie tarot niesie bogactwo. À propos blotek –  kiedy się nimi zajmowałam, układy elementów były przemyślane, zależnie od znaczenia karty (ale, jak i w tutejszych komentarzach, widać można też inne znaczenia uwypuklać w karcie). Układ ma znaczenie o tyle, że przeciętnie człowiek odczytuje ułożenie elementów w konkretny sposób. Np. to, co u góry – lekkie, to, co na dole – ciężkie, poziom – statyka, pion – lekka dynamika, skos –  dynamika. To może różnić się w różnych kulturach – np. mają znaczenie ciężary optyczne w oglądaniu obrazu, oś sposobu czytania itd. Układ elementów ma zatem swoje ścisłe uzasadnienie, zależne od znaczenia karty.»

I jeszcze trochę własnego komentarza Marzeny na temat blotek  – z 28 marca 2014:

Przy projektowaniu blotek skupiłam się na znaczeniu dywinacyjnym kart. Układ elementów na blotkach oparty jest na siatce, która składa się z linii poziomych, pionowych i ukośnych. Elementy umieszczone są „na’ tych liniach”. Choć są wyjątki – np. w dwójce kielichów elementy są bliżej siebie, niż wynikałoby to z siatki. Podkreśla to silny związek, emocje silniejsze niż w harmonijnym związku. W dwójce buław obydwa elementy wychodzą z jednego punktu – Manuela Klara Olszewska: „ Po momencie inicjacji zaczyna się dualizm, i co dalej? (…) muszą podjąć decyzję, co zrobić ze swoim potencjałem życiowym”. Układ na dole, bo pole działania przed nim. Dwójka mieczy umieszczona centralnie (centrum to najbardziej statyczne miejsce), zrównoważenie kierunków – prawo/lewo to może być impas, zawieszenie broni, Alfred Douglas: „pokój i sprawiedliwość powstające tam, gdzie był konflikt i niezgoda”. Dwójka pentakli – częste sformułowanie żonglowania wynikające z interpretacji karty z talii Ridera-Waite’a uzasadnia umieszczenie elementów na górze. Wojciech Jóźwiak: „Karta ta przede wszystkim oznacza hierarchiczny porządek.” Tak więc znaczenie karty oddane jest przez odpowiednie ułożenie elementów na siatce. Nie opierałam się na konkretnym systemie, tylko czytałam różne teksty i oddawałam graficzne najbardziej odpowiadający mi układ. O konkretnych zależnościach na poszczególnych kartach trudno mi mówić bez przygotowania, bo nie o pamiętam dziś znaczenia blotek. Jeżeli sięgam po mojego tarota, to zajmuję się jedynie Arkanami Wielkimi …

Dodam, że w różnych kręgu kulturowych przez wieki wykształciły się (wyewoluowały) mechanizmy postrzegania. Wspomniałam o różnicy, bo postrzeganie nasze np. determinuje to, w jaki sposób czytamy. My czytamy od lewej strony do prawej, więc strzałka z takim zwrotem będzie ruchem do przodu a z przeciwnym ruchem do tyłu. Poziom to statyka – najprościej ujmując coś leży, pion statyka/dynamika – coś stoi, ukos dynamika – coś się porusza. Jest dużo zależności, które uwzględniłam w moich blotkach, o których nie będę się już rozpisywać, ale mam nadzieję, że odrobinę przybliżyłam sposób myślenia przy projektowaniu blotek . Aha! Jeszcze uwaga: karty, na których choć jeden z elementów wysunięty jest na czarną ramkę oznacza, ze to jest karta Brama.

 

Komentarze Barbary Zawady (19 marca 2014 wieczorem):

Barbara ZawadaPrzeczytałam wreszcie wszystkie części i dałam się wciągnąć w system nakreślony przez Światosława. Do tego stopnia, że przyglądając się poszczególnym blotkom, poddałam się oddziaływaniu przedstawionych na nich wizerunków. U mnie to skokowo przebiega i właśnie pojawiła się lawina skojarzeń, którą muszę tu przelać. Oto one:

VII buław – dwie pary skrzyżowanych mieczy u dołu to jakby zakaz wstępu na dany teren. Coś jakby „Uwaga! Trucizna!” Trzy proste buławy nad nimi mogą oznaczać jednostki zdrowe, nieskażone, czyli zdrową i czystą tkankę, gotową odrodzić się i pójść dalej. Jednym słowem, coś zostało zatrute, jakaś część wydatkowanej energii jest niezdolna do użycia, ale nadal mamy siły, by poruszać się do przodu i realizować cele. Może to również oznaczać odcięcie destrukcyjnych sił, tego, co nas zatruwało, żeby z trochę osłabionym, ale czystym kontem iść dalej.

Tym samym V buław może oznaczać, że do zamkniętego i uporządkowanego systemu czwórki wdziera się obcy destrukcyjny element, który pozostała (pierwotna) czwórka próbuje zwalczyć, zneutralizować.

VI buław to dla mnie dwie korony utworzone z trójek. Harmonia i spory potencjał energetyczny; taki zgromadzony zapas energii, ale dość statyczny. Przekładając to na codzienność, można powiedzieć: odpoczęliśmy, nagromadziliśmy energię, ale trzeba się ruszyć z miejsca, bo zgnuśniejemy. Przydałby się jakiś bodziec z zewnątrz, który pobudzi do działania, pozwoli zgromadzoną energię ukierunkować na jakiś cel.

Na IX buław widzę cztery trupy odgrodzone dwiema buławami, które mogą tu pełnić rolę taśmy zabezpieczającej (jak w historii kryminalnej) lub po prostu grobu/cmentarza. Trzy buławy u góry byłyby, moim zdaniem, osobnikami uczestniczącymi w pogrzebie, w pożegnaniu towarzyszy wspólnej drogi. To może być chwilowe zatrzymanie energii na czas potrzebny na „opłakanie” tego, co umarło, nasion, które zostały wpuszczone w glebę, ale nie wzeszły, obumarły.

X buław wygląda jak drabina lub jakaś budowla wzniesiona na kruchym elemencie, jednym filarze, którego wytrzymałość jest ograniczona czasem. Gdy ten filar osłabnie, całość się zawali.

Myślę, że Marzena powinna koniecznie napisać swój własny odautorski komentarz i wydać go jako załącznik do talii. Ale swoją drogą (nomen omen) talia jest bardzo rozwojowa, skoro zachęca do komentarzy i własnych skojarzeń, interpretacji i wizji. Jej tarot jest bardzo nośny. Sama jestem zdziwiona, że tyle skojarzeń we mnie wywołał.

 

 

Reklamy

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s