Barbara Marzena Mirewicz-Czumaczenko – recenzja, cz. VII

awatar swiatPo przedstawieniu pełnej sekwencji blotek pentaklowych (w V części recenzji) i blotek mieczowych (w VI części recenzji) przystępuję teraz do analogicznego ujęcia sekwencji blotek kielichowych.

As Kielichów symbolizuje żywioł wody, czyli uczuć, w czystej formie, bez żadnej dalszej konkretyzacji. W swym ogólnym określeniu jest to afinicja, pozytywne nastawienie emocjonalne do innego, zainteresowanie, chęć zbliżenia się do niego, dotknięcia, nawiązania kontaktu.

Czumaczenko Kielichy 1-3

Dlatego z jednego kielicha na Asie Kielichów robią się na Dwójce Kielichów dwa stojące blisko siebie, we wzajemnej afinicji, przyjaźni, miłości. Mieć kogoś bliskiego jest elementarną potrzebą ludzkiego serca, toteż Dwójka Pucharów jest w naturalny sposób zaspokojeniem tej potrzeby, bezpośrednim jej spełnieniem. Ale wygląd tej karty sugeruje, że w takim układzie jest dość ciasno i trzeba relację z drugim rozluźnić, żeby stworzyć więcej przestrzeni i swobody. Faktycznie Trójka Kielichów sprawia bardziej harmonijne wrażenie. Trzy kielichy są na tej karcie usytuowane centralnie, a oddalenie dwóch kielichów z poprzedniej blotki od centrum wyraża się w ten sposób, że są one na wysokości najwyższego z kielichów na Trójce, który jest skądinąd kielichem najważniejszym, restytucją tego jednego kielicha z Asa Kielichów. Ten środkowy kielich odzyskuje wolność, a zarazem ma zaspokojoną potrzebę afinicji w ramach luźniejszego, ale za to liczebniejszego układu.

Czwórka Kielichów pokazuje, co się dzieje, kiedy układ dalej się rozszerza – wraz z powiększająca się liczebnością słabnie afinacja, przeradzając się w obojętność. Na tę obojętność wskazują trzy kielichy odwrócone do góry podstawkami i oddalające się od czwartego, który stoi sobie na podstawce samotny w kącie (w lewym górnym rogu) i nie wygląda na szczęśliwego, znalazł się na peryferium układu, w największym oddaleniu od centrum, a w dodatku cały ten układ przedstawia się dość chaotycznie, nie wiadomo, jak się w nim znaleźć czy też zachować. Jest to zagubienie jednostki w zbyt szerokim kręgu ludzkim, którego nie jest ona jeszcze w stanie ogarnąć, objąć emocjonalną więzią.

Czumaczenko Kielichy 4-6

Na Piątce Kielichów sytuacja radykalnie się zmienia. Tutaj wyróżniony spośród innych kielich – jako stojący poziomo – znajduje się w centrum, można powiedzieć, w centrum zainteresowania. Pozostałe, przechylone w bok i ustawione w czterech narożnikach, stanowią układ podobny do dworu otaczającego monarchę, pozwalający mu czuć się królem, tzn. kimś wyjątkowym. Struktura tej karty odpowiada wielkiemu arkanowi XXI Świat, w której cztery żywe istoty w narożnikach stanowią asystę tańczącej w środku dziewczyny. Jest ona też podobna do struktury całej talii tarota, w której są cztery sekwencje małych arkanów, odpowiadające czterem postaciom z narożników karty Świat, i jako piąta – odpowiadająca tancerce sekwencja wielkich arkanów, czyli kart o wyższej randze. Jest to również struktura wielkiego arkanu numer V Papież jako piramida, której podstawę stanowi prostokąt (jego cztery wierzchołki to cztery żywioły jako symbol świata doczesnego, w którym panuje Cesarz, czyli wielki arkan numer IV), a górny wierzchołek oznacza dodanie do porządku świeckiego nowego wymiaru, mianowicie wymiaru duchowego. W tym układzie środkowy kielich na tej piątce mógłby być traktowany jako wzniesiony w górę wierzchołek piramidy. W każdym razie środkowy kielich jest na tej karcie odpowiednikiem Asa, a funkcją pozostałych jest wyniesienie go w górę, dodanie mu mocy.

Na Szóstce Kielichów podmiotem jest pojedynczy kielich po lewej stronie, odgrodzony od prawej strony karty pionowym szczelnym murem utworzonym przez pozostałych pięć kielichów. Jest to układ, w którym przynależność do zbiorowości ludzkiej przedstawiona jest jako coś, co ogranicza jednostkę, zamyka ją w szufladce z etykietką „My”, wyłączającą inną grupę ludzi określaną jako „Oni”. Tej drugiej grupy na karcie nie ma, jest tylko puste miejsce po drugiej stronie muru. Pozycja pojedynczej jednostki nie jest tu centralna, jest pomyślana tak, żeby nie była w żaden sposób wyróżniona: ani jako dolna, ani jako górna, ani jako środkowa. Centralny jest na tej karcie mur z pięciu kielichów jako moc, pod której presją znajduje się jednostka – odwrotnie niż na Piątce Kielichów, na której otoczenie dodaje właśnie jednostce mocy.

Na Siódemce Kielichów podmiotem jest najwyższy kielich na środku karty. Jest on wierzchołkiem trójkąta równoramiennego, którego ramiona są sobie nawzajem przeciwstawione na tej zasadzie, że w parach kielichów umieszczonych na tym samym poziomie zawsze jeden stoi na podstawce, a drugi jest odwrócony. Kielich na wierzchołku trójkąta stoi na podstawce i dlatego pozostaje w niejednakowym stosunku do każdego z dwóch ramion. Prawe ramię w górnym odcinku tworzą kielichy tak samo ustawione jak ten na wierzchołku. Można więc powiedzieć, że po tej stronie znajduje się zbiorowość ludzka objęta kategoria „My”. Lewe ramię w górnym odcinku poniżej wierzchołka tworzą kielichy ustawione odwrotnie niż ten na wierzchołku, należące więc do grupy określanej jako „Oni”. Społeczna tożsamość najwyższego kielicha (czyli jednostki) obejmuje jakby obie te grupy ludzi, a okoliczność, że na wierzchołkach podstawy charakterystyka obu ramion ulega zmianie, wskazuje na to, że zgodnie z tym, jak interpretowałem Szóstkę Kielichów, zamykanie jednostki w ramach jakiegoś „My” jest dla niej ograniczeniem, wywołując odruch odcięcia się od tego „My”, czyli myślenia o tej grupie za pomocą kategorii „Oni”, i na odwrót, skłania do myślenia o drugiej grupie jako o czymś, co daje możliwość rozszerzenia własnej tożsamości poprzez włączenia jej do kategorii „My”.

Czumaczenko Kielichy 7-9

Na Ósemce Kielichów siedem kielichów z poprzedniej karty stoi już w jednym rządku na samym dole. Ten rządek nie oddziela już niczego po stronie dolnej, bo na nim karta się kończy. A na górze na samym środku znajduje się wykraczający poza ramkę pojedynczy kielich, który jest punktem odniesienia dla równości pozostałych siedmiu kielichów. Może to być Bóg, w obliczu którego wszyscy są równi, może to być idea, że wszyscy ludzie są braćmi z „Ody do radości” albo z hasła Rewolucji Francuskiej: „wolność, równość, braterstwo”. Oddalenie tego kielicha od siedmiu pozostałych wskazuje na to, że jest to tylko idea – piękna, ale daleka od rzeczywistości. Albo ideał. Strukturalnym odpowiednikiem Ósemki Kielichów w wielkich arkanach tarota jest XVII Gwiazda, na której przedstawiona jest jedna duża gwiazda w otoczeniu siedmiu małych, a w sensie znaczeniowym też jest tu pewien wspólny mianownik, o ile Gwiazdę się rozumie jako ideał do urzeczywistnienia w dalszej przyszłości. Można też zwrócić uwagę na zgodność tej Ósemki z wielkim arkanem VIII Sprawiedliwość, o ile sprawiedliwość rozumie się jako zrównanie wszystkich na zasadzie równości wobec prawa, a nie w sensie harmonicznym, proporcjonalnym, zgodnie z zasadą suum cuique – każdemu, co jest mu należne, a nie po równo.

Dziewiątka Kielichów odchodzi od takiego prostego zrównania wszystkich ze wszystkimi, jakie pokazane jest na Ósemce. Ma ona w obu kierunkach układ harmoniczny, oparty na różnicy dwóch elementów skrajnych i jednego środkowego. Ma jednak na górze puste miejsce, w którym mógłby się zmieścić czwarty rząd trzech kielichów albo przynajmniej jeden kielich na środku, by w sumie było ich dziesięć. Czegoś więc na tej karcie brakuje. Porównanie z Ósemką pokazuje, że zniknął z tej karty element transcendentny (Bóg) bądź też pozbawiony teraźniejszej rzeczywistości (ideał) – jako najwyraźniej słaby punkt Ósemki. Porównanie z Siódemką bądź Dziesiątką pokazuje, że brakuje tu zwieńczenia, jakim jest mocno zarysowana indywidualna podmiotowość. Na tej Dziewiątce podmiotowość się rozpłynęła, co odpowiada różnym naukom duchowym, zwłaszcza wschodnim, dla których takie rozpłynięcie się jest ideałem. W porównaniu z poprzednią kartą sytuacja przedstawia się tak, że o ile na tamtej afirmowana była abstrakcyjna równość, o tyle na tej mamy  charakterystyczną dla dość rozpowszechnionej idei moralnej nierówność, wynikającą z gloryfikacji altruizmu i potępiania egoizmu, z której wynika, że człowiek powinien stawiać siebie niżej od bliźniego swego, poświęcać się dla innych, a zapominać o sobie. Można w związku z tym zauważyć, że jest to wpływ „Boga” z poprzedniej karty, który z jednej strony zrównał ze sobą wszystkich ludzi, ale z drugiej strony każdego z osobna unicestwił z racji przepaści widocznej tam między dolnym rzędem kielichów a tym jednym na samej górze. Tego „Boga” nie widać wprawdzie na Dziewiątce, ale jest on obecny w sposób ukryty jako brak na niej ludzkiego centrum podmiotowego.

Czumaczenko 10 KielichówI na koniec, na Dziesiątce Kielichów, pokazana jest sytuacja prawidłowa, w której dziesiątka, licząc od góry, jest przedstawiona jako 1 + 2 + 3 + 4 = 10, czyli jako pitagorejska tetraktys, rozwinięta postać tetrady – tzn. dekada ujęta jako suma monady, diady, triady i tetrady. Oznacza to, że Dziesiątka Kielichów jest syntezą Asa, Dwójki, Trójki i Czwórki Kielichów. I przedstawia rozwiniętą ludzką tożsamość jako strukturę afinicyjną, obejmującą coraz szerszy zakres: 1. utożsamianie się tylko z własną osobą, 2. rozciąganie własnej tożsamości również na podstawową komórkę reprodukcyjną (współmałżonka, dzieci), 3. myślenie o sobie przez pryzmat przynależności do grupy (lokalna społeczność, krąg przyjaciół, naród), 4. myślenie o sobie jako o człowieku, tzn. solidaryzowanie się z całą ludzkością. Oczywiście, jest to już bardzo rozwinięta postać człowieczeństwa, choć sprawa się bynajmniej nie kończy na tych czterech poziomach. Następny poziom to, oczywiście, poczucie wspólnoty z całym życiem na ziemi (z naszymi „mniejszymi braćmi”), znane głównie w wariancie wschodnim, ale reprezentowane też w tradycji chrześcijańskiej przez świętego Franciszka z Asyżu i przez ruchy ekologiczne. A cały ten proces się kończy, wiadomo czym: rozszerzeniem własnej tożsamości na wszystko „na ziemi, w niebie i pod ziemią”. Co się tyczy obejmowania własną tożsamością całego życia na ziemi, można ewentualnie dopatrywać się czegoś takiego na Piątce Kielichów, zwłaszcza przy rozpatrywaniu jej z perspektywy karty Świat ze zwierzętami w narożnikach i ludzką postacią w środku (abstrahując od okoliczności, że jedna z tych narożnych postaci ma twarz ludzką).

Komentarze Barbary Zawady (19 marca 2014 wieczorem)

Barbara ZawadaVIII kielichów: analogia do IX pentakli – bóstwo i jego wyznawcy, oczekujący aż z górnego kielicha skapnie coś dla nich. „Jedzcie i pijcie z niego wszyscy” – uzależnienie od wiodącej idei, która nie pozwala na wyjście z szeregu i podążanie własną drogą. Uzależnienie uczuciowe, emocjonalne, hipnotyzowanie wyznawców ideą miłości i wiecznego życia po śmierci, utrzymywanie przez strażników i zarządców bóstwa dystansu pomiędzy najwyższą kastą przekazującą ideę a jej wyznawcami.

Cdn.

Reklamy

3 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s