Wywiad z Marią Poziomską

Miroslawczylek1Tarocistka kontrowersyjna

Wywiad z tarocistką z Warszawy Marią Poziomską

DSC0009Uchodzisz za kontrowersyjną tarocistkę. Co sprawia, że jesteś w ten sposób postrzegana?

Uchodzę za osobę kontrowersyjną? Nie miałam o tym pojęcia. Jaka może być przyczyna, że jestem tak postrzegana? Też nie wiem. Być może chodzi o to, że do wielu spraw podchodzę z dystansem i humorem. To kłóci się z tradycyjnym wizerunkiem tarocisty, bo niestety pokutuje takie przekonanie, że ezoteryk powinien być śmiertelnie poważną osobą. I w dodatku mroczną, wtedy dobrze się prezentuje. Niestety ja wyglądam fatalnie w czerni, więc wolę przywdziać żywsze kolory. Do dziś pamiętam jak w jednym ze swoich postów napisałam, że na poruszany przeze mnie temat wypowiadał się Pudelek i wróżbita Maciej. I jeden z komentatorów oburzył się, że wyżej wymienieni są dla mnie autorytetami, skoro się na nich powołuję. A przecież to był żart. Tak to już widać jest – wiele osób myśli, że ezoterycznie znaczy poważnie.

A może przyczyna mojej kontrowersyjności leży w tym, że często prezentuję na swoim blogu nietypowe i pokręcone talie? Lub, że pisząc podaję przykłady od czapy? Tak jak w tarotowej analizie problematyki medycyny naturalnej. Przywołałam wtedy postać starego wulkanizatora – pijaka, który podobno wyleczył sobie ranę ciętą przy pomocy żużlu.
Koniec końców – sama nie wiem, skąd mi się wzięła ta etykietka. Chyba trzeba zapytać tych, którzy uznają mnie za kontrowersyjną 🙂

Ukończyłaś studia filozoficzne, nawet pisałaś doktorat. Uniwersytet to środowisko bardzo racjonalistyczne. Skąd zatem wzięło się Twoje zainteresowanie ezoteryką?

Pytanie powinno brzmieć raczej: skąd u osoby interesującej się od dziecka ezoteryką wzięło się zainteresowanie światem nauki akademickiej? I na to pytanie niestety nie znam odpowiedzi. Na studiach oczywiście miałam same piątki, ale nad tym co było później lepiej spuścić zasłonę miłosiernego milczenia. Fakt faktem, byłam chyba najgorszą doktorantką jaką można sobie wyobrazić. Do racjonalnych rozważań o naturze rzeczy mój mózg nie nadawał się w ogóle. Na zajęciach zajmowałam śledzeniem upływu czasu w praktyce, czyli kontemplowaniem mojego zegarka i odliczaniem czasu do przerwy. Czasami podczas wykładów pisałam różne opowiadania. W końcu wywalili mnie na zbity pysk i mieli świętą rację.
Ze studiów doktoranckich wyniosłam jednak jedną bardzo ważną rzecz. A mianowicie jestem bardzo wyczulona na bezpodstawne powoływanie się na pseudonaukowe mity, na przekręcanie wyników badań i wszelkie nadinterpretacje w tej dziedzinie. Szczególnie dobija mnie fakt, jak bardzo próbuje się racjonalizować i „naukowo” tłumaczyć pewne zjawiska z zakresu typowej parapsychologii. Ale cóż zrobić. Zawsze znajdzie się jakiś zapalony myśliciel, który dowodzi, że człowiek używa jednego procenta mózgu albo że o treści komunikatu słowa decydują w sześciu procentach. To ostatnie jest mylną interpretacją badań Mehabiana, ale nie bój się, nie mam zamiaru o tym opowiadać. Kto chce, niech znajdzie w Internecie.

Na swoim blogu opisujesz dość nietypowe talie. Napisałaś nawet kiedyś żartem, że prowadzisz galerię tarotów dziwacznych. Czy są to karty z którymi pracujesz na co dzień?

Nie. Na co dzień pracuję z Tarotem Marsylskim. Wiem, nie wyglądam na tradycjonalistkę. Ale w pracy z klientami nie pozwalam sobie na eksperymenty i fajerwerki. Klient przychodzi po konkretne informacje i konkretną analizę i to ode mnie dostaje. Zbyt odjechane talie po prostu mnie rozpraszają. Czasami oczywiście jest potrzeba sięgnąć po specjalne środki, takie jak nietypowe talie kart. Ale to są rzadkie przypadki.

fisz

Wielu tarocistów to także znawcy kabały i astrologii. Ty jesteś kojarzona raczej ze środowiskiem szamańskim. Jak zainteresowanie szamanizmem wpływa na Twoją pracę z tarotem?

Praktyki szamańskie ogólnie wpływają na całe życie i postrzeganie świata. Pogłębiają też percepcję archetypów, z których w dużej mierze składa się ludzkie życie. Oczywiście daleka jestem od stwierdzenia, że kto chce pojąć archetypy i symbole tarota powinien zajmować się szamanizmem. Absolutnie tak nie twierdzę. Każdy człowiek ma inną ścieżkę, każdy woli inne tradycje duchowe. Lub w ogóle ich nie lubi i jak najbardziej ma do tego prawo.

Na swoim blogu „Pracownia Ezoteryczna” pisałaś kiedyś o jasnowidzach. Czy to odnosi się także do Ciebie? Posiadasz tego typu zdolności?

Nie odpowiem wprost. W mojej rodzinie były dwie osoby o niezwykłych talentach do jasnowidzenia. Żadna z nich nie lubiła się tym chwalić. Być może wiązało się to z faktem, że oboje byli specjalistami w bardzo racjonalnych dziedzinach i nie mieli ochoty na afiszowanie się z dość nietypowymi umiejętnościami. Jedna z tych osób już nie żyje. Po tym, co o niej wiem, nie będzie mi łatwo nazwać samej siebie jasnowidzem. Nawet gdybym posiadała tego typu zdolności. Zdolności zawsze pozostają zdolnościami, a talent talentem. Prawdziwemu jasnowidzowi zdolności nie wystarczą, on musi mieć talent, jeśli chce pomagać ludziom. Jasnowidzem też nikt nie powinien nazywać się sam. To miano powinni nadać nam inni. Ci, którym pomogliśmy.

Na talii Klubu Tarota zostałaś uwieczniona jako Głupiec. Skąd się wziął pomysł Marii Poziomskiej jako Głupca i jakie to ma dla Ciebie znaczenie?

Kiedyś powiedziałam tak o sobie dla żartu, a Magda Walulik podchwyciła i sportretowała mnie w ten sposób. Bardzo mnie to ubawiło. Głupiec pasuje do mnie. Mam od dziecka tendencje do wygłupów i łażenia po krawędzi. W taki sposób umilam sobie moje bieżące wcielenie.

GłupiecPoziomCzy Poziomska to Twoje prawdziwe nazwisko, czy pseudonim?

Poziomska to nazwisko, które wymyśliłam dla żartu. Potem zauważyłam, że jestem wyszukiwana w Internecie pod tym pseudonimem i postanowiłam już na stałe pod nim publikować. To bardzo ułatwiło sprawę, bo moje prawdziwe nazwisko jest bardzo popularne. Dlatego gdyby ktoś chciał mnie po nim wyszukać trafiłby na dziesiątki Marii nazywających się tak samo jak ja. Poziomska jest o wiele łatwiej rozpoznawalna.

Jakie są Twoje ulubione talie, z którymi najchętniej pracujesz?

Moja ulubiona talia to wspomniany już Tarot Marsylski. Poza tym chętnie pracuję z taliami polskich autorów. Myślę, że nasza ziemia wydała bardzo wielu utalentowanych artystów – tarocistów. Talie tworzone przez naszych rodaków mają naprawdę piękne i bliskie mi energie. Wiele z nich to świetne przykłady bardzo twórczych interpretacji tarota. W tej chwili mam na myśli przede wszystkim Tarot „Droga”, Tarot Medytacyjny Mandala Duszy i Tarot Apokalipsy.

Czy czerpiesz inspirację dla tarota z innych dziedzin ezoteryki lub sztuki? Czy istnieje jakaś ważna książka, dzieło sztuki lub spektakl, który poszerzył Twoje spojrzenie na tarota?

Każdy film, każda książka, wreszcie każde zwykłe, codzienne zdarzenie wnosi coś nowego do mojego rozumienia tarotowych archetypów. Moje spojrzenie na tarota i rozumienie go poszerzam cały czas. Można powiedzieć, że żyję z tarotem. Nie żyję kartami, bez przesady. Ale żyję z nimi i często patrzę przez ich pryzmat na to, co mnie otacza. Dzięki temu coraz lepiej rozumiem tarota i coraz lepiej rozumiem świat. Kiedy tłumaczymy otaczające nas zdarzenia na język symboli, zaczynamy łatwo wychwytywać pewne procesy i głębiej je odczuwać. Możemy też szybko dostrzec w jakim kierunku zmierzamy i dzięki temu bardziej świadomie kierować swoim życiem. Dlatego najlepsza inspiracja do pracy z tarotem to obserwowanie wszystkiego co nas otacza.

Jakie masz plany na przyszłość? Czy masz jakieś marzenia albo projekty, które chciałabyś zrealizować?

Mam w tej chwili trzy marzenia. Wydać książkę o alternatywnych metodach pracy z tarotem – to po pierwsze. Po drugie chciałabym mieć psa. W tej chwili nie mogę sobie na to pozwolić, ale w przyszłości… kto wie. Po trzecie chciałabym mieć tyle pieniędzy, aby móc spokojnie co miesiąc wpłacać jakąś konkretną kwotę dla zwierzaków w potrzebie. Bardzo kocham zwierzęta i mam wobec nich dług wdzięczności. Poza tym Tosho, mój partner i ja, planujemy wybrać się w tym roku gdzieś na wakacje. Tarot oczywiście jedzie z nami 🙂

Facebook-logoMaria Poziomska na fb , Pracownia Ezoteryczna na fb

KOSMOGRAM MARII POZIOMSKIEJ (wykorzystano program Urania, można go powiększyć, klikając na poniższą grafikę)

Maria Poziomska

Komentarz astrologiczny Światosława Floriana Nowickiego:

W swojej analizie kosmogramu Marii Poziomskiej ograniczę się do sporządzenia jej astrologicznego portretu jako wróżki.

Skupmy się przede wszystkim na oczywistościach.

1.   Wróżka rozmawia z klientem, wchodzi z nim w osobową relację Ja – Ty, odpowiada mu na pytania dotyczące jego spraw osobistych. Na tym polega jej praca. Praca to VI dom horoskopu. Relacja Ja –Ty to przede wszystkim oś Ascendent – Descendent. Maria Poziomska ma w VI domu, w końcówce znaku Ryb, ścisłą koniunkcję dwóch osobistych planet, Wenus i Marsa. Wenus jako władczyni Ascendentu w Wadze reprezentuje tu ją samą, a Mars jako władca Descendentu w Baranie – klienta. Można powiedzieć, że za sprawą tej koniunkcji zespala się z nim jakby, a za sprawa znaku Ryb – świetnie się w niego wczuwa, czyta w nim, wyczuwa jego problemy. Jest to w jej wypadku proste, naturalne i nieskomplikowane – tak jak archetypowa relacja Mars – Wenus, w której wiadomo, o co chodzi.

2.  Wróżka z klientem są w komunikacji na poziomie normalnych spraw życiowych. To z kolei jest III dom horoskopu. Ale przy tym charakter tej komunikacji nie jest „normalny” – wróżka „czyta” z kart, zagląda za zasłonę, by zobaczyć coś, co jest ukryte przed zwykłym wzrokiem. A ponadto nie poprzestaje na tym, co będzie się dziać na poziomie konkretnych zdarzeń, ale widzi zarazem ogólniejszy sens problemów klienta i tego, co mu się przydarza. Maria Poziomska ma w III domu aż trzy planety – wszystkie w znaku Strzelca. W ogóle cały jej horoskop charakteryzuje się tym, że wszystkie domy są w nim w znakach opozycyjnych w stosunku do tych, do których są analogią, a to znaczy, że łączą one w sobie przeciwstawne określenia. W tym wypadku III dom oznacza węższy horyzont ograniczony do bieżących spraw klienta, a znak Strzelca wnosi szerokie i syntetyczne spojrzenie na te sprawy. Działa w tym domu przede wszystkim ścisła koniunkcja Urana i Jowisza. Jowisz daje wspomniane całościowe, czy wręcz filozoficzne spojrzenie, a za sprawą Urana rozświetlone jest ono dodatkowo serią przebłysków, błyskawic poznawczych, tzn. włącza się przy tym także do pracy wróżki specyficzne jasnowidzenie.

3.  Specyfika tego jasnowidzenia polega na tym, że nie są to ciągłe, pełne wizje, ale raczej migawki, sygnały, serie zagadkowych obrazków następujących szybko po sobie. Trafność czytania z kart będzie więc zależała również od tego, czy wróżka będzie sobie radzić z szybką Interpretacją tego, co spływa do niej tym Uranicznym kanałem. Ale nie powinno być z tym problemów, ponieważ Uran dysponuje w tym względzie świetnym narzędziem, jakim jest Merkury w Wodniku, czyli w znaku, którego władcą jest właśnie Uran. Wodnik jest do tego znakiem wywyższenia Merkurego, który w związku z tym osiąga w nim maksimum swoich możliwości, nie ogranicza się do formalnej sprawności intelektualnej, ale ma zasilanie „z głębi”. Poza tym ten Merkury jest w harmonijnym sekstylu do Urana, czyli nie będzie raczej przy obsłudze Urana przez Merkurego zgrzytów i zacięć. Okoliczność, że Merkury jest w IV domu, oznaczającym „korzenie”, dziedzictwo doświadczeń, jakie ciągniemy za sobą – w szczególności z poprzednich wcieleń – sprawia, że Merkury ma w nieświadomej pamięci solidne zaplecze informacyjne, z którego potrafi czerpać.

4.   Trzecią planetą w III domu horoskopu Marii Poziomskiej jest Neptun, co sprawia, że nie można jej w tak jednoznaczny sposób zaszeregować jako „wróżki Uranicznej”, w bardziej nowoczesnym stylu w porównaniu z „Neptuniczna wróżką” starszej generacji. Różnica polega głównie na tym, że ta pierwsza pracuje za pomocą zintensyfikowania świadomości, podczas gdy ta druga – za pomocą jej przytłumienia, pozwalającego dojść do głosu spontanicznemu potokowi nieświadomych treści. Wpływy Neptuna są w tym horoskopie znaczne, zwłaszcza za sprawą bogatej obsady znaku Ryb, w którym jest Słońce (w koniunkcji z gwiazdą Fomalhaut, reprezentującą najwyższy poziom duchowości spośród wszystkich astrologicznie znaczących gwiazd naszego nieba) oraz wspomniana już koniunkcja Wenus z Marsem. Ale z pewnością bardziej charakterystycznym elementem określającą w tym wypadku typ wróżbiarstwa jest omówiona wcześniej koniunkcja Jowisza z Uranem.

5.   Dodam jeszcze, że wróżenie z kart tarota jest zapewne dla Marii Poziomskiej jakimś pomysłem na życie, ale nie wyczerpuje bynajmniej jej życiowych aspiracji, które krążą raczej wokół wyższych rejonów duchowych i myślowych, traktowanych niezależnie od wróżbiarskich usług dla ludności. Świadczy o tym władający Medium Coeli w Raku Księżyc w Bliźniętach w IX domu, oznaczającym właśnie te wyższe rejony  (Medium Coeli to punkt kariery zgodnej z własnymi ambicjami). W każdym razie Maria Poziomska jako wróżka ma sporą nadwyżkę indywidualności – usytuowaną wyraźnie ponad tego rodzaju działalnością zawodową. I tu jest pole do wewnętrznego konfliktu, którego astrologicznym wyrazem jest kwadratura pomiędzy Słońcem a Księżycem. Z pewnością nie da jej ona spocząć na laurach wziętej wróżki liczącej się w krajowym rankingu.

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s